Nareszcie rząd przyjął założenia dotyczące wydobycia gazu łupkowego. W swoim tzw. drugim exposé premier Donald Tusk po raz pierwszy w tak jasny i wyraźny sposób odniósł się do kwestii bezpieczeństwa energetycznego. Polska już dwa razy zawetowała politykę energetyczno-klimatyczną Unii Europejskiej. To jednak nie rozwiązuje problemów, przed którymi stoimy, ani wyzwań, które ta polityka stawia przed nami. Nasza infrastruktura jest przestarzała, a Polsce potrzebne są duże inwestycje energetyczne. Wieloletnie i bardzo kosztowne. I szybka dywersyfikacja źródeł energii.
Czy ponadpartyjna debata nad gazem łupkowym może się udać?
REKLAMA
Jednocześnie sprawy w Europie nabierają przyspieszenia. W Brukseli rozpoczynamy dyskusję o zmianie systemu handlu emisjami (ETS), czemu sprzeciwia się Polska. W Parlamencie Europejskim będziemy mieli w tej kwestii poparcie niektórych europosłów, ale szanse na zahamowanie proponowanych zmian w ETS są niewielkie. Jest do nich przekonana większość parlamentarna.
Zaczynamy też rozmawiać o źródłach odnawialnych i nowym celu, czyli 30% udziale źródeł odnawialnych w miksie energetycznym. Proponowane też będą nowe reguły dotyczące biopaliw, które zmienią obecne zasady dotyczące biomasy. Chodzi między innymi o ochronę lasów na rzecz większego wykorzystania drugiej generacji biopaliw. A my ich nie posiadamy.
Potrzebna jest więc ponadpartyjna dyskusja na temat polityki energetycznej Polski. Zaproponowana przez premiera rozmowa wszystkich sił w Sejmie o nowych uregulowaniach dotyczących gazu łupkowego może być początkiem takiej debaty. Nie chodzi mi o tak mało skuteczną inicjatywę, jaką zaproponowała ostatnio Solidarna Polska. Zaczęli oni zbierać podpisy pod europejską inicjatywą obywatelską na rzecz zawieszenia pakietu klimatyczno-energetycznego. Poparł ją wicepremier Waldemar Pawlak w wywiadzie dla Onet.pl. Czy zielona w swej nazwie partia jest coraz mniej zielona? I jaki kolor teraz przybierze? Co powie premier Pawlak, kiedy jedna z partii zacznie zbierać podpisy przeciwko energetyce jądrowej?
Mam nadzieję, że dyskusja toczona w Polsce na temat gazu łupkowego nie będzie kolejną bitwą polityczną i doprowadzi do sensownego i szybkiego uregulowania sprawy.
