Poparcie dla związków partnerskie nie jest już dzisiaj elementem tylko lewicowej narracji. Również wyborcy o poglądach prawicowych popierają je, traktując jako rozwiązanie prawne porządkujące życie osób mieszkających razem.

REKLAMA
Sprzeciw wobec związków partnerskich jest określany w Polsce jako element postawy konserwatywnej. Rzeczywiście tak kiedyś było, jednak dzisiaj związki partnerskie są szeroko popierane w polskim społeczeństwie (83% za) przez osoby identyfikujące się z bardzo różnymi poglądami. Popierają je zarówno osoby o przekonaniach prawicowych, centrowych, jak i lewicowych (CBOS, 2011). Związki partnerskie osób tej samej płci mają mniejsze, ale również znaczące poparcie 25% Polaków. Ciekawe, że w grupie osób popierających związki partnerskie tej samej płci znalazły się osoby o poglądach zarówno lewicowych (29%), jak i centrowych (45%) i prawicowych (26%). Również ideologicznie zróżnicowana jest grupa osób odrzucających jednopłciowe związki partnerskie. Tylko 44% osób odrzucających je identyfikuje się z prawicą. Reszta z centrum i lewicą.
To ideologiczne wymieszanie dowodzi, że związki partnerskie traktowane są jako rozwiązanie bardziej ze strefy regulacji niż ideologii; rozwiązanie regulujące i porządkujące życie dwojga mieszkających razem osób, a nie część narracji prawicowej. Najlepszym tego przykładem brytyjski premier David Cameron, który chce umożliwić w Wielkiej Brytanii zawieranie związków małżeńskich przez osoby tej samej płci. A na jego zdanie w sprawach Europy często powołują się polscy konserwatyści.
Jestem przekonana, że po trwającej właśnie debacie i rozgłosie jaki konserwatyści nadali sprawie, społeczne poparcie dla związków partnerskich, również jednopłciowych, wzrośnie. Wiele osób, które dotychczas nie wiedziało na czym konkretnie polegają, dowie się więcej na ten temat. Opadnie niepokój, że zagrażają one rodzinie. Trwająca obecnie debata ma więc duże edukacyjne znaczenie społeczne.
Platforma Obywatelska powinna teraz jak najszybciej skierować swoją ustawę ponownie do Sejmu. PO i premier Donald Tusk potrafili już w przeszłości wycofywać się z niektórych posunięć, które budziły niepokój. To jeden z takich przypadków i trzeba szybko procedować, by sytuację naprawić.
Na marginesie warto dodać, że od dwóch lat poglądy społeczeństwa polskiego przesuwają się powoli do centrum i w lewo. O ile w 2009 roku osoby o przekonaniach prawicowych stanowiły 40% społeczeństwa, w 2012 - 36% (dane CBOS, 2009 i 2012). Rośnie też grupa osób o poglądach lewicowych. Dotyczy to też elektoratu Platformy. To nie partia przechyla się lekko w lewo, czego obawia się Jarosław Gowin, ale nastroje społeczne w wielu kwestiach ulegają powolnej zmianie.