REKLAMA
Na początku lat 80. na murach często można było spotkać napisy: „DTV kłamie” lub „Falska kłamie”. Młodszym czytelnikom wyjaśniam – DTV to „Dziennik Telewizyjny” (przekształcony później w „Wiadomości”), a Falska to Irena Falska, gwiazda „Dziennika Telewizyjnego”. Taktyka „Dziennika…” w tamtych czasach polegała głównie na przemilczaniu wszystkich niewygodnych dla władzy faktów. W 1976 r. właśnie dlatego strajkujący wyszli z zakładów w Ursusie i zatrzymali pociągi. To nie byli zadymiarze, ale zdeterminowani robotnicy, którzy wiedzieli, że tylko w ten sposób są w stanie przebić się ze swoim strajkiem do ówczesnych mediów – zatrzymali różne pociągi, dalekobieżne, zagraniczne, a tego naprawdę nie dało się już zatuszować. Bo to nie był jedyny strajk w tamtych czasach, ale o innych mało kto wiedział.
W stanie wojennym w całej Polsce ludzie wychodzili o 19.30 na ulice i spacerowali. Niekiedy przypominało to pochód, tak dużo było spacerowiczów. Niektórzy stawiali wtedy w oknach telewizory, żeby dać dowód na to, że nie oglądają reżimowej telewizji. To się zachowało w piosence „Szklana pogoda” grupy Lombard, która śpiewała: „…szyby niebieskie od telewizorów”.
Wtedy głównym grzechem dziennikarzy było przemilczanie niewygodnych dla władzy faktów. Dziś się nie da. Dziś każdy ma dostęp do wielu serwisów informacyjnych, a poza tym jest internet. Milczeć się nie da. Nie ma więc chyba dnia, żeby dziennikarze (choć, czy to naprawdę są jeszcze dziennikarze?) „Wiadomości” nie informowały o KOD. Przy czym słowo „informowały” jest mocno na wyrost. Pod koniec stycznia reporter „Wiadomości” mówił: - To pierwszy od dwóch miesięcy weekend w Polsce bez dużych protestów KOD. Tekst o tyle absurdalny, że wcześniej TVP informowała spotkaniach garstki ludzi, a nie o dużych protestach. I bynajmniej nie co tydzień. Potem z każdym dniem było coraz gorzej. W stanie wojennym „Dziennik Telewizyjny” informował o „patologiach społecznych”, teraz informuje o KOD. Upsss! Przepraszam. Miało być: „Wiadomości” informują o KOD.
Wczoraj przeszli samych siebie. Podczas, gdy ja naigrywałam się z głupich wpisów internetowych na temat KOD-erki z Krakowa, w której kamienicy stołował się Prezydent, „Wiadomości” wyemitowały spory materiał na ten temat. Teoretycznie poważny program informacyjny zajmuje się wpisem nieznanej nikomu osoby. Tylko dlatego, że jest z KOD.
Trudno się dziwić, że już na Facebooku powstało wydarzenie „Nie oglądam Wiadomości TVPiS. - Bojkotujemy "Wiadomości" w TVP1, a właściwie teraz to już TVPiS. Codziennie ukazują się w tym programie informacje na nasz temat nieprawdziwe, zmanipulowane. Obraz KOD w tym programie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Szkoda nerwów - po prostu ignorujmy ich. Od dziś nie oglądamy programu o 19.30 w TVP1 – piszą organizatorzy.
W czasie stanu wojennego maszerowałam wraz z innymi wokół głównego placu w Ursusie, skąd pochodzę. Wtedy nie miałam wątpliwości, że tak trzeba. Dziś przyłączam się do bojkotu, ale z wątpliwościami. Bo dziś wiem, jaką cenę ma wiedza. Każda. Również wiedza na temat tego, co roją sobie ludzie, którzy nie lubią mnie i innych KOD-erów. Dobrze jest też wiedzieć jak oszukuje się Polaków. Z tym że najlepszy sposób na to by nie dać się oszukać, to nie słuchać kłamcy.
Niech więc tak się stanie. Od dziś bojkot! Bo „Wiadomości” kłamią!
Iwona Leończuk
Iwona Leończuk
