- Demokracja ma się świetnie, pokazują to protesty, których nikt nie zabrania - powiedziała jakiś czas temu premier Beata Szydło. Oceniając realnie to co się dzieje w Polsce nie należy przyjmować, że to sytuacja constans. Dlatego póki możemy, protestujmy. Kto wie jak długo będziemy to robić bezpiecznie i bezkarnie.

REKLAMA
7 maja w Warszawie odbędzie się demonstracja pod hasłem "Jesteśmy i będziemy w Europie". Spotykamy się pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego o godz. 13. Dla formalności podaję adres: Al. Szucha 12 - pewnie wszyscy go już znamy na pamięć. Organizatorami jest KOD oraz partie opozycyjne: Polskie Stronnictwo Ludowe, Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Związek Nauczycielstwa Polskiego, Partia Zieloni.
Możemy być pewni, że demonstracja się odbędzie, gdyż jeszcze nie obowiązuje ustawa antyterrorystyczna. A gdy już wejdzie ona w życie, można będzie zakazywać zgromadzeń, gdy zostaną ogłoszone w państwie dwa najwyższe stopnie zagrożenia terrorystyczne. Przy czym o tym, co jest zagrożeniem terrorystycznym ma decydować premier. Ile to roboty uznać przed demonstracją nieprzychylną rządowi, że właśnie państwu zagrażają terroryści? I tyle będzie z protestu.
Możemy iść na majowy marsz z przekonaniem, że przebiegnie on w pokojowej atmosferze i nikt go nie zakłóci, bo jeszcze nie powstało zapowiedzianych przez Antoniego Macierewicza 17 brygad obrony terytorialnej. - Wyposażona w broń maszynową, umundurowana formacja paramilitarna, może stanowić skuteczny środek zapobiegawczy (odstraszający) działaniom antyrządowym - głosi raport nt. budowy obrony terytorialnej przygotowany przez Narodowe Centrum Studiów Strategicznych. Jak w praktyce takie brygady mogą wyglądać widzieliśmy niedawno w Białymstoku, w którym maszerował ONR, organizacja, która już zgłosiła akces do udziału w obronie terytorialnej. I pewnie się do niej przyłączy, bo wielu polityków PiS to popiera.
Komuś te obawy mogą wydać się przesadne. Mam kilka cytatów. I to nie tych z najgorszymi inwektywami pod adresem demonstrantów. To cytaty świadczące o tym, że w każdej chwili może pojawić się uzasadnienie do uznania tych demonstracji jako godzących w ład państwowy.
- Manifestacje antyrządowe to łamanie zasad demokracji - poseł Stanisław Piotrowicz
- Opozycja zwołuje demonstracje, chce bałaganu i konfliktu - poseł Jacek Sasin.
- Celem tych manifestacji nie jest obrona demokracji, tylko podważenie naszej władzy - Prezes Jarosław Kaczyński. A że władzy raz zdobytej nie oddamy, jak mawiał klasyk, korzystajmy z tego co mamy i demonstrujmy. Może to ostatni taki marsz!