Kto chce zrobić wielką karierę? Może nawet międzynarodową! Mam pomysł jak to osiągnąć i oddaję go za darmo. Nawet dziękować nie trzeba. Niech ktoś wreszcie zacznie robić filmiki o krytyce KOD. Same prawdziwe cytaty a zaręczam, że świat się z tego będzie śmiał, a Monty Python* pójdzie w odstawkę.
REKLAMA
Kilka dni temu w naszym biuletynie "Dekoder" ukazał się mini-artykulik o dwulatku, który już był z rodzicami na manifestacji, z dumą nosi znaczek KOD i interesuje się polityką. Poszedł do tego tytuł "koordynator dwulatków w MŁODYM KOD". I zrobiła się afera. Bo jak można dziecko wykorzystywać!
Oto autentyczne cytaty, żeby nie było, że zmyślam:
"Powołanie sekcji dwulatków w Młodym KOD to wyczyn naprawdę bezprecedensowy. Kiedy doczekamy się powstania sekcji noworodków?" - całkiem na serio kpi niezależna.pl
"Powołanie sekcji dwulatków w Młodym KOD to wyczyn naprawdę bezprecedensowy. Kiedy doczekamy się powstania sekcji noworodków?" - całkiem na serio kpi niezależna.pl
"Działacze KOD w instrumentalny sposób wykorzystali bowiem małe dziecko. I to do materiału, którego narracja również nie przynosi temu ruchowi chluby, bo nasuwa skojarzenia z propagandą PRL-owską w najgorszym wydaniu" - pisze w Na Temat Jakub Noch.
Brak poczucia humoru? Wyjątkowa zła wola? Alergia na słowo KOD, która powoduje, że wystarczą te trzy litery, by tryskać jadem i tracić zdrowy rozsądek?
Ufff. To ja może wyjaśnię, choć czynię to z pewnym zażenowaniem, bo w życiu mi do głowy nie przyszło, że to w ogóle trzeba tłumaczyć. Otóż z pewnością porażająco wielu dwulatków w przyszłości będzie zwolennikami demokracji i wolności i z pewnością wielu z nich będzie działaczami społecznymi czy politycznymi, ale póki co są jedynie dwulatkami. Dwulatki KOD-u też, choć w większości są to dzieci nad wiek rozwinięte. Wytykacie KOD-owi, że na demonstracje chodzą same stare baby (biorę to na klatę, też młoda już nie jestem) no to ktoś sobie zażartował. ZAŻARTOWAŁ. Trudne słowo, prawda? Po co robić z tego takie halo?
A tak na marginesie… Czy zauważyliście, że jedną z podstawowych różnic w polskim społeczeństwie jest taka, że jedni mają poczucie humoru, a inni nie? Ci którzy poczucia humoru nie mają, mają za to władzę. I to zaczyna być naprawdę groźne. Już próbowano ocenzurować Płocką Noc Kabaretową, a gdy to się nie udało, w ostatniej chwili zrezygnowano z pokazania jej w TVP. Jeszcze chwila i którejś nocy Sejm uchwali, że nie wolno się śmiać, gdy Prezes nie pozwoli. Prezydent oczywiście z kamienną twarzą to podpisze, a pani Premier zacznie wcielać w życie. Zaręczam jednak, że śmiesznym można być i bez śmiechu. A może zwłaszcza wtedy…
*Ponieważ Monty Python dla prawicy może być niestrawny, to niech prawica wpisze: Benny Hill.
Iwona Leończuk
