I wreszcie wszystko stało się jasne. Jesteśmy obłąkani. Tak zdiagnozował członków i sympatyków KOD uznany polski psychiatra. Przyznam, że mi osobiście ulżyło, bo od dawna miałam wrażenie, że to, co obserwuję nie może być prawdą. Że to tylko sen wariata.

REKLAMA
- Jest coś takiego jak obłęd udzielony*, z francuskiego – folie à deux. Czyli stan, w którym innym osobom udziela się urojeniowy pogląd na sytuację. I rzeczywiście wydaje mi się, że teraz coś takiego obserwuję. Mam wrażenie, że to co się dzieje z KOD, co jakiś czas przejawia takie symptomy obłędu udzielonego - stwierdził na łamach tygodnika „Do Rzeczy” prof. Łukasz Święcicki, uznany polski psychiatra**, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii (ten Instytut pewnie pęka teraz z dumy, że ma takiego ordynatora).
U mnie pierwsze symptomy obłędu pojawiły się rok temu. Gdy okazało się, że prezydentem Polski, dużego kraju w środku Europy, został polityk, którego największym atutem było jego nazwisko (nazwisko szefa dużego związku zawodowego), uznałam, że to nie dzieje się naprawdę. Że to mój umęczony umysł płata takie psikusy.
Miałam też nadzieję, że jedynie w mojej chorej wyobraźni w wyborach parlamentarnych wygrała partia, której naczelnym hasłem wyborczym było: „Polska w ruinie”. Bo czy mogło dziać się naprawdę to, że uwierzyli w hasło ludzie, którzy do lokali wyborczych podążali nowymi równymi drogami i mijali przy okazji nowe piękne budynki?
Prezydent Polski nie zgodził się na zaprzysiężenie legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale za to w nocy zaprzysiągł wybranych nielegalnie. A teraz Premier Polski nie zgadza się na wydrukowanie wyroku TK. Jeśli był to wymysł chorego umysłu, to kamień z serca mi spadł, bo pies ganiał moją głowę, ważne, że Polska jest nadal państwem prawa.
Gdy czasami zdarza mi się włączyć „Wiadomości”, zawsze sobie powtarzam: - To nie dzieje się naprawdę. I może rzeczywiście się nie dzieje? Może to po prostu obłęd?
Ministrem obrony narodowej jest Antoni Macierewicz. Tylko chory umysł mógł to wymyślić.
Polską, 38-milionowym krajem, rządzi szeregowy poseł, który za nic nie ponosi odpowiedzialności. Mam nadzieję, że to też tylko moje urojenia.
Polska suwerenność zależy od uchwały sejmowej – to drobiazg, ale przytaczam, żeby było bardzo aktualnie. Może tego też nie było? Może to tylko sen wariata?
Uznany lekarz uznaje za chorych psychicznie ludzi, którzy mają inne poglądy polityczne niż on. Przecież to nie może być prawda. To pewnie też wymysł.
Panie Profesorze, bardzo Pana proszę, niech wyprowadzi mnie Pan z błędu, niech Pan powie, że to wszystko nieprawda, że ja to sobie wymyśliłam. Ja i te kilkaset tysięcy ludzi, którzy biorą udziałach w marszach KOD i opozycji.
Iwona Leończuk
*Według portalu Psychiatria.pl obłęd udzielony albo indukowany to szczególna postać zaburzeń urojeniowych. Polega on na występowaniu tych samych niedorzecznych sądów lub objawów przypominających schizofrenię u dwóch lub więcej osób. Nie każda jednak osoba może zarówno indukować objawy psychotyczne jak i przejmować je od innych osób.
**Prof. Andrzej Rajewski, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wydał oświadczenie, w którym uznał wywiad prof. Święcickiego za niedopuszczalny. „Oczekujemy, że Kolega Święcicki wycofa się ze swoich stwierdzeń, zamieszczonych w cytowanym wywiadzie, a dotyczących sugestii, iż osoby o odmiennych – od jego – poglądach cechuje brak równowagi psychicznej”. Istnieje wiec obawa, że już wkrótce prof. Święcicki przestanie być uznanym psychiatrą.