"wSieci" rozszyfrowuje KOD. I to nie programowo. Rozszyfrowuje głowa po głowie. Mam wrażenie, że dziennikarze z lupą oglądają zdjęcia z kolejnych demonstracji. Rozpoznają twarze, sprawdzają życiorysy. Kto wie, może lada moment wszyscy biorący udział w marszach staną się gwiazdami.
REKLAMA
- Wolność i demokrację odmieniają przez wszystkie przypadki. Ale sami dużą część życia poświęcili na podtrzymywanie demokracji… ludowej. Kto? Ikony i zwolennicy KOD, wokół którego coraz śmielej krążą trupy z peerelowskiej szafy - tak, słowami autorów Marka Pyzy i Marcina Wikło, portal internetowy zachęca do kupna nowego numeru "wSieci" i przeczytania artykułu o zwolennikach KOD z komunistycznym rodowodem.
I któż według dziennikarzy (na pewno dziennikarzy?) należy do tych ikon?
Ikona, a więc raczej ktoś ogólnie znany, poważany, żeby nie powiedzieć, że darzony wręcz kultem. Ikony KOD zwolennicy KOD powinni więc założenia znać i owym kultem obdarzać. OK, przeciągam trochę, żeby potrzymać czytelników w niepewności. Jedną z ikon jest ponoć Marek Barański, dziennikarz telewizyjny z czasów PRL, a szczególnie stanu wojennego, autor wielu niefajnych materiałów wymierzonych w opozycję.
Ikona, a więc raczej ktoś ogólnie znany, poważany, żeby nie powiedzieć, że darzony wręcz kultem. Ikony KOD zwolennicy KOD powinni więc założenia znać i owym kultem obdarzać. OK, przeciągam trochę, żeby potrzymać czytelników w niepewności. Jedną z ikon jest ponoć Marek Barański, dziennikarz telewizyjny z czasów PRL, a szczególnie stanu wojennego, autor wielu niefajnych materiałów wymierzonych w opozycję.
Choć do KOD przyłączyłam się, gdy tylko powstała grupa na Facebooku, choć byłam na wszystkich warszawskich manifestacjach, choć śledzę uważnie KOD na FB i w sieci, to na Marka Barańskiego się nie natknęłam. Koledzy z prawicy natknęli się. Ponoć był widziany na jednej z demonstracji. Był jednym z kilkudziesięciotysięcznego tłumu manifestujących, którym było na pewno wielu byłych członków PZPR, wielu byłych opozycjonistów, wielu ludzi, którzy w latach 80. mówili, że nie chcą mieszać się do polityki.
Jak można skomentować taki artykuł? Jak odpowiedzieć? Przyznam, że czuję się w tej sprawie zupełnie bezsilna. Ikonę robić z jednego z demonstrantów? Obawiam się też, że nawet gdy dodamy Marka Barańskiego, to i tak okaże się, że po stronie KOD jest mniej dawnych działaczy partyjnych niż w szeregach PiS.
Nie będę więc komentować. Autorom jednak radzę przeanalizować działalność Marka Barańskiego z czasów stanu wojennego. Ten dziennikarz stworzył parę materiałów w podły sposób atakujących opozycję. Gdybym ja je miała do czegoś porównywać to porównałabym je do materiałów o KOD w dzisiejszych "Wiadomościach". I do cytowanego artykułu również. Jeśli więc czyjąś ikoną Marek Barański jest, to na pewno nie KOD. Ale jeśli idzie z nami, to dobrze, bo to by oznaczało, że zmienił poglądy.
Iwona Leończuk
