Jarosław Kaczyński ze słów prezydenta Baracka Obamy* zapamiętał, że byliśmy i jesteśmy dla świata wzorem demokracji. W czasach szkolnych miałam kolegę, który z całej lekcji poświęconej bitwie pod Grunwaldem zapamiętał jedynie to, że była. Jednak na podstawie zasobów pamięci mojego kolegi nikt nie tworzy podręczników historii.
REKLAMA
Pamięć Jarosława Kaczyńskiego podpowiada mu, że w stanie wojennym najgorzej mieli ludzie, którymi bezpieka się nie interesowała. Internowani mieli dobrze, aresztowani też nieźle, ale ci którym pozwolono stan wojenny przeczekać w domu w ciepłych kapciach byli naprawdę najbardziej poszkodowani. Pamięć Stanisława Piotrowicza tworzy opowieść o bohaterskich prokuratorach, którzy w stanie wojennym zajmowali się działaczami opozycji.
Ponoć to właśnie ci prokuratorzy najbardziej zapisali się w walce z komuną. Prawdopodobnie pamięć Andrzeja Kryże za najwaleczniejszych uważa sędziów, którzy w stanie wojennym skazywali działaczy opozycji. Nie zdziwiłabym się, gdyby pamięć członków PiS upatrywała w działaczach opozycji w latach 70. i 80. największego zagrożenia dla demokracji.
Idźmy dalej z ta pamięcią. Jarosław Kaczyński i Stanisław Piotrowicz pewnie razem pokonali komunizm i wywalczyli dla nas demokrację. Dzięki staraniom członków obecnego PiS dziś jesteśmy w Unii Europejskiej i w NATO. Pierwszym legalnie wybranym Prezydentem RP był Lech Kaczyński.
Idźmy dalej z ta pamięcią. Jarosław Kaczyński i Stanisław Piotrowicz pewnie razem pokonali komunizm i wywalczyli dla nas demokrację. Dzięki staraniom członków obecnego PiS dziś jesteśmy w Unii Europejskiej i w NATO. Pierwszym legalnie wybranym Prezydentem RP był Lech Kaczyński.
Gdyby sięgnąć pamięcią w dalsze czasy, to ani chybi przodkowie członków zarządu PiS wywalczyli niepodległość Polski w 1918 r,. a w powstaniu warszawskim uczestniczyli ludzie o mentalności współczesnych kiboli. Przodkowie członków PiS w II wojnie walczyli o Polskę w armii gen. Andersa, a przodkowie członków wszystkich partii opozycyjnych byli albo dekownikami, albo żołnierzami idącymi od kraju ze Wschodu.
Fakt, że Jarosław Kaczyński ze słów prezydenta Baracka Obamy zapamiętał, że byliśmy i jesteśmy dla świata wzorem demokracji, dużo mi wyjaśnia i powoli przestają się dziwić, że od kilku miesięcy "Wiadomości" i niektóre media prawicowe dostarczają mi ciekawostek historycznych, które do niedawna wydawałyby mi się śmieszne, a dziś zaczynają wypierać rzetelną wiedzą historyczną. Po prostu zaczyna się tworzyć historię naszego kraju na podstawie pamięci Prezesa, która najwyraźniej nie jest już najlepsza.
Iwona Leończuk
Pełny tekst wystąpienia prezydenta Baracka Obamy, przetłumaczony przez ambasadę USA znajdziecie TUTAJ.
