Nie od dziś wiadomo, że technologia zmienia świat. Przetrwają tylko te kraje i narody, które potrafią się do zmian przystosować, a wygrają Ci , którzy umieją ze zmian korzystać. Szczególnie bolesna była nauka XVIII wiecznej Polski, która nie dość, że cały czas szarpana wojnami, nie umiała przede wszystkim zmienić koncepcji wpół-feudalnego, rolniczego kraju o słabej strukturze administracyjnej na wzorzec powstających wokoło silnie scentralizowanych, narodowych państw, stawiających na rozwój przemysłu i armii. Nie dostrzegliśmy roli przemysłu ani nowych wynalazków technicznych i zmian sposobu prowadzenia wojen. Nasza zwycięska na początku i w środku XVII wieczna husaria, pod koniec tego wieku i później nazywana była „pancerne zające”. Efektem była utrata niepodległości i zniknięcie Polski z mapy Europy. Pomimo tego, że indywidualnie się zmienialiśmy i polscy żołnierze słynęli z umiejętności i wyszkolenia (jak najlepsza jazda w czasach napoleońskich) to w skali kraju nie potrafiliśmy przenieść tego na organizację i siły, które pozwoliłyby na odzyskanie i utrzymanie niepodległości.
Na razie 4 główne problemy w których raczej idzie nam słabo.
