W Central Parku przed południem można wyróżnić dwa zasadnicze typy „matek wózkowych”: matki zastępcze i matki biegnące. Matki zastępcze pchają wózek z kaukaskim maluchem (i nie chodzi tu o psa, tylko o białe dziecko).

REKLAMA
Matki zastępcze pochodzą z dwóch podstawowych grup etnicznych: Afro-amerykanek i Latynosek. Zajmują się dziećmi w czasie, kiedy tychże dzieci matki ciężko pracują za biurkiem w ciasnych biurach Manhattanu. Matki zastępcze Afro-amerykanki też ciężko pracują, tyle że w lepszych warunkach, bo w parku. Opiekując się czyimś dzieckiem za pieniądze, załatwiają przy okazaji całą masę swoich spraw przez telefon (wł. telepraca).
Matki zastępcze Latynoski chyba są lepszymi matkami zastępczymi niż Afro-amerykanki, a to dlatego, że 1) z reguły są niższe i 2) nie rozmawiają przez telefon. Dzięki temu lepiej mogą usłyszeć dziecka wołanie. No chyba, że dziecko się akurat zgubi albo wpadnie do stawu, bo matki zastępcze Latynoski pozwalają dzieciom, którymi się opiekują biegać wokół siebie. Kiedy dzieci biegają wokół, matki zastępcze Latynoski najczęściej coś jedzą. Okruchy jedzenia spadają na ścieżkę, co z kolei przyciąga wiewiórki. To z kolei cieszy dzieci, które się z wiewiórkami bawią. (wł. przemoc względem zwierząt).
Wreszcie druga grupa „matek wózkowych” – matki biegnące.
logo
Matki biegnące w Central Parku (tu akurat przerwa na brzuszki) http://nymag.com/bestofny/kids/2006/workoutwithbaby/
Matki biegnące to właściwa jedyna grupa matek wózkowych wobec których jestem trochę uprzedzony. Moje uprzedzenie bierze się z tego, że stwarzają one zagrożenie dla ruchu. Dla życia. Stwarzają zagrożenie większe niż rolkarze, cykliści i bryczki w Central Parku razem wzięci. Matka biegnąca nie patrzy. Ba, ona nie widzi, bo tak ma nasunięty daszek białej czapeczki na oczy, że nie widzi. Matka wózkowa pcha, prze. Do przodu, byle szybciej. Kiedy jadą z górki to czasem puszczają wózek i potem go doganiają. (wł. trening interwałowy).
Te dwa typy „matek wózkowych”, które można spotkać w Central Parku mają też jedną wspólną cechę; jedną, zasadniczą rzecz, która je łączy. Nie jest to chamstwo (ani nawet macierzyństwo). Matki wózkowe poświęcają mało uwagi dziecku. Matki wózkowe są od pchania, wózka oczywiście.