Która z pań właśnie dowiedziała się, że została Miss USA?
Która z pań właśnie dowiedziała się, że została Miss USA? foxnews.com

Ten tekst nazywa się “Miss Kalifornia” dlatego, że mam nadzieję tym tytułem zniechęcić feministki do jego czytania (dla wzmocnienia efektu dodaje zdjęcie). Nazywa się tak również dlatego, że on jest o Miss Kalifornii. (a także o Miss Północnej Karoliny ). Przede wszystkim jest to jednak teskt o Danucie Wałęsie i kobietach konserwatywnych.

REKLAMA
W 2009 dwudziestotrzyletnia Kristen Dalton została Miss USA. Dalton wygrała wcześniej wybory najpiękniejszej w rodzinnej Północnej Karolinie. Widziałem ją latem 2009 na plaży w Willmington. Była olśniewająca (w swoim stroju kąpielowym), ale i trochę smutna. Była smutna, bo ktoś odberał jej pełnię satysfakcji z największego suckesu życiowego. Więcej rozgłosu zyskała bowiem przy okazji wyborów Miss USA jej śmiertelna rywalka - Carrie Prejean – Miss Kalifornia. Prejean zyskała swoje pięć minut sławy, kiedy zapytana przez jednego z jurorów (a był to taki amerykański Tomasz Jacykow), co sądzi o małżeństwach homoseksualnych powiedziała, że została wychowana w przekonaniu, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. I, że w to głęboko wierzy. Rozpętała się burza. Media skupiły się na niej, zapominając o Dalton. Miss Kalifornia odebrała Dalton show mówiąc głośno o tym, w co wierzy. Zupełnie tak jak Danuta Wałęsa, która odbierając parę dni temu nagrodę Radia Tok Fm, zepsuła show feministkom od Manify.
Mitt Romney czyli Mister USA
W USA trwają prawybory. Amerykanie wybierają dziewczyny, które będą reprezentowały poszczególne stany w tegorocznym Miss USA; ale wybierają też kandydata na prezydenta. (granica między wyborami politycznymi a wyborami najpiękniejszych zatarła już dawno). Te ostatnie prawybory ciągną się w nieskończoność. Rywalizacja pomiędzy trzema pozostałymi w wyścigu kandydatami partii republikańskiej męczy już wszystkich, łącznie z nimi samymi. Wszyscy wiedzą, że prawybory wygra Mitt Romney. Wygra, bo nie ma na horyzoncie nikogo lepszego. Tylko, że na Romneya ludzie będą głosować niechętnie. Jest jakiś taki…sztuczny, sztywny, zbyt przystojny, zbyt bogaty. Krótko mówiąc Mister USA. Na Romneya zagłosują ludzie w myśl zasady “nie chcem, ale muszem.” No chyba, że zdarzy się niespodzianka.
logo
Czy można wyglądać bardziej "prezydencko"?
Taka jak ta z wtorku. We wtorek prawybory w Alabamie i Mississippi wygrał Rick Santorum. Może nie tak przystojny jak Romney, ale ten to ma przynajmniej konserwatywny kręgosłup. Żadnej aborcji, żadnej antykoncepcji. Romney jest w tych sprawach bardziej liberalny (życiowy?). I tu niespodzianka. W Alabamie i Mississippi więcej kobiet głosowało na Ricka Santorum. Jak to?? Przeciera oczy ze zdumienia komentator New Yorkera, John Cassidy.
Lekcja polityki, lekcja stylu
Bo to Południe. A Południe Stanów jest trochę jak Polska. Znalazłem kiedyś w
Wyborze Zofii Williama Styrona, opowieści o poskiej Żydówce, która znalazła
się po wojnie razem z bagażem oświęcimskich doświadczeń w Nowym Jorku,
cytat, który doskonale oddawał moje odczucia dotyczące podobieńst pomiędzy
Polską a Południem:
Polska to piękny, wzruszający do głębi kraj, który pod wieloma względami
przypomina amerykańskie Południe – przynajmniej to z innych, nie tak odległych czasów – i przywołuje jego obrazy. Liczne podobieństwa polegają
nie tylko na zbliżonym, posępnym pięknie nostalgicznego krajobrazu … podobny jest także duch narodu, jego udręczona i melancholijna
natura, ukształtowana – tak jak na naszym starym Południu – przez
cierpienie, przeciwności losu, nędzę i klęski. [...] Polska, grabiona i
eksploatowana tak jak Południe i tak jak ona tkwiąca w ubóstwie i
feudalnych strukturach społecznych miała jak Południe jedną tylko obronę
przeciw odwiecznym upokorzeniom – dumę. Dumę i wspomnienia minione
chwały. Dumę z przodków i rodowych nazwisk, a także, trzeba pamiętać,
z często nabywanych za pieniądze tyułów szlacheckich i arystkokratycznch.
Nazwiska takie jak Radziwilłł i Ravanel są wymawiane z podobną,
akcentowaną, lecz nieco pustą wyniosłością.

William Styron, Wybór Zofii, s. 321 (tł. Zbigniew Batko)
Trafne. A teraz od coś sobie - jest też podobieństwo kobiet. Kobiety z Polski, tak jak kobiety z Południa to najfajniejsze kobiety, jakie spotkałem. Piękne, zadbane, przyzwoicie się zachowujące, melancholijne w wyglądzie. Nawet jest takie ładne określenie na ten typ kobiety – “southern belle” (poczytać o tej kulturze kobiecości można w np. w powieści To Kill a Mockingbird autorstwa Harper Lee). Nie tylko o wygląd tu zresztą chodzi. Kobiety z Polski, tak jak kobiety z Południa to przede wszystkim kobiety konserwatywne. Kobiety takie jak Danuta Wałęsa.
Wczoraj pod tekstem Cassidy'ego w New Yorkerze komentarz, który zastępuje wszystko, co bym chciał powiedzieć na ten temat, więc przytoczę go w całości:
“[Kobiety Południa] to kobiety, które nie mają zbyt wiele do zyskania kwestionując istniejący patriarchat. Ich życia są bardziej znośne, mniej jest w nich osobistych konfliktów i przemocy, jeżeli po prostu decydują się na bycie szczęśliwimi i wypełnianie przypisanych sobie ról najlepiej jak to tylko możliwe. Chociaż dla feministek kierunek ich życia wydaje się być ograniczony, to w życiu codziennym te kobiety czują się produktywne, czują, że mają coś do powiedzenia, mają pewną władzę, która bierze się z tego, że pełnią dynamiczne role w swoich kościołach, szkołach, role z których bierze się silne poczucie wspólnoty z innymi ludźmi. Nikt nie powstrzymuje ich też przed podejmowanie się pracy. Mają możliowść wyrażania się, ekspresji uprawiając sztukę, gotując, czy organiząc spotkania, na których rozmawiają o książkach (jeżeli czytający uważa, że nie są to godne miejsca do prezentowania swoich zdolności to – o ile nie jest profesjonalnym artystom – ma być może zbyt wysokie wyobrażenie na temat swojego twórczego potencjału). Te kobiety nie uważają, że mężczyźni są lepsi. Bynajmniej. Traktują ich w istocie z pobłażaniem, pozwalając im identyfikować się z męskimi złudzeniami. Byłoby elitystycznym/snobistycznym/protekcjonalym i po prostu niewłaściwym postrzeganie tych kobiet jako pasywnych, czy wręcz prześladowanych. Ilu z nas chce kwestionować role społeczne, w ramach których prowadzimy aktywne życie, życie, które ma głeboki sens.”
Wałęsa feministką?
Na krótko przed ogłoszeniem werdyktu przez kapitułę nagrody Radia Tok Fm w naTemat pojawił się tekst, którym autorzy zastanawiali się czy po “ujawnieniu” swoich poglądów (w wywiadzie, który przeprowadzono tego samego dnia, w którym miały być rozdane nagrody!) Danuta Wałęsa jest jeszcze tej nagrody “warta”?
“Danuta Wałęsa o 8.40 powiedziała parę rzeczy, które o tej porze w TOK-u się raczej nie pojawiają. Jej zdaniem "aborcja to morderstwo". Żona Lecha Wałęsy uważa też, że kobiety, będące na utrzymaniu męża, są dyskryminowane. - Nie mogę pójść i kupić telewizji, nie mam wielu praw. Emerytura powinna przysługiwać także kobietom, które wybrały rodzinę zamiast kariery – mówiła.”
Po południu okazało się, że te słowa nie pozbawiły jej tego zaszczytu. (w tym sensie miała więcej szczęścia niż Miss Kalifornia, której za kontrowersyjną wypowiedź odebrano tytuł). Ale najciekawsza była reakcja polskich feministek, dla których Tok Fm jest propagandową tubą. Otóż dowiedzieliśmy się od nich, że Wałęsa jest feministką! Agnieszka Grzybek w Komentarzach Radia TOK FM mówiła: “Faktem jest, że pani Wałęsa spłatała psikusa. Już chciałyśmy ją wziąć na sztandary, ale po wczorajszym wywiadzie w TOK FM okazało się, że nie ze wszystkimi jej postulatami możemy się zgadzać.” Cóż za eufemizm. Wałęsa deklarując swoje radykalnie konserwatywne poglądy spłatała feministkom “psikusa.” Really??
Mówienie, że Wałęsa swoją postawą wskazuje na opresyjny kontekst, w którym polskie kobiety muszą żyć i tym samym przyczynia się feministycznej sprawie, to tak jak mówienie, że matka ruchu feministycznego Olimpia de Gouges oddawała się mężczyznom za pieniądze, żeby robić to samo. (pisałem o tym w tekście “Czy feministka może być kurtyzaną”). Są granice hipokryzji. Być może dla feministek leżą one dalej niż dla konserwatystek, ale one gdzieś leżą. Kiedy ktoś mówi, co myśli to mówi to dlatego, że tak myśli. I trzeba to potrafić uszanować. Każdy ma swoją Miss Kalifornia.
logo
Danuta Wałęsa odbiera Nagrodę Radia Tok Fm fot. Arkadiusz Uriasz, wirtualnemedia.pl