Zasada jest prosta: jeśli stajesz się osobą publiczną i wyrażasz własne zdanie, szczególnie w Polsce, musisz liczyć się z tym, że poleci na Ciebie szambo. Można wtedy zrobić tylko dwie rzeczy: obśmiać albo nie zauważyć. Klasyk polskiego szołbizu, Kuba Wojewódzki, niestety robi co innego. Dyskutuje i rzuca się.
Stres musiał być koszmarny, bo odebrał Kubie rozum, poczucie humoru i wyobraźnię. Mam nadzieję, że tylko chwilowo.
