Może wydawać się to zaskakujące, ale są jeszcze osoby, które zamiast zrobić przelew online, idą do okienka w banku, pokazują dowód osobisty i mówią kasjerowi na jakie konto ma przelać pieniądze. W dodatku nie są to odosobnione przypadki.
REKLAMA
49% dorosłych Polaków, czyli 15 milionów osób, nie korzysta z bankowości internetowej, jak wynika z raportu „Zwyczaje płatnicze Polaków” opublikowanego przez Narodowy Bank Polski. Śmiem twierdzić, że ta liczba będzie… rosnąć.
Odejdź od okienka, masz telefon
Czy chodzi o starzenie się społeczeństwa? Może o obawę przed krachem systemu bankowego? Nic z tych rzeczy. Wielu Polaków może od okienka w banku przejść do ery płatności mobilnych, omijając etap płatności internetowych. To już było. Przeszliśmy od aparatów z kliszą do aparatów w komórce, omijając kompaktowe cyfrówki. Dyskietki zamieniliśmy w wymianę plików przez Internet, omijając płyty DVD i Blue-Ray. Z bankami może być tak samo.
Czy chodzi o starzenie się społeczeństwa? Może o obawę przed krachem systemu bankowego? Nic z tych rzeczy. Wielu Polaków może od okienka w banku przejść do ery płatności mobilnych, omijając etap płatności internetowych. To już było. Przeszliśmy od aparatów z kliszą do aparatów w komórce, omijając kompaktowe cyfrówki. Dyskietki zamieniliśmy w wymianę plików przez Internet, omijając płyty DVD i Blue-Ray. Z bankami może być tak samo.
W USA już blisko połowa internautów korzysta z urządzenia mobilnego zamiast komputera. Jeśli u nas utrzyma się dotychczasowy wzrost zainteresowania urządzeniami mobilnymi, to za 3-4 lata większość z nas będzie przeglądać internet przez telefon lub tablet.
Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę urządzeń mobilnych (50 milionów w Polsce) i komputerów podłączonych do Internetu (ok. 20 milionów), to całkiem realne stanie się podłączenie do Internetu milionów nowych osób. Osób, które dzisiaj twierdzą, że nie potrzebują komputera ani łącza internetowego. Ale skoro już mają telefon, to czemu nie zainstalować w nim aplikacji pozwalającej na korzystanie z banku?
Płatności telefonem to nie odległa przyszłość
Na płatności mobilne jest mnóstwo miejsca, które tylko czeka, aż ktoś je wypełni. 20 milionów osób niekorzystających z bankowości internetowej to raz. Miliony korzystających, ale mających też smartfona to dwa. Dziesiątki milionów transakcji opłacanych kartą, a które można opłacić telefonem to trzy.
Na płatności mobilne jest mnóstwo miejsca, które tylko czeka, aż ktoś je wypełni. 20 milionów osób niekorzystających z bankowości internetowej to raz. Miliony korzystających, ale mających też smartfona to dwa. Dziesiątki milionów transakcji opłacanych kartą, a które można opłacić telefonem to trzy.
„Przechowywanie” pieniędzy w telefonie wydaje się tak oczywiste, że aż dziwi mnie, że banki prawie w ogóle nie zauważają tej możliwości. Za płatności mobilne biorą się zewnętrzni operatorzy, nie banki. Jeśli banki prześpią ten temat, za kilka lat może się okazać, że nie mają już czego szukać.
Rynek zostanie zajęty przez jednego lub kilku operatorów, którzy przekonują do siebie kolejnych użytkowników. W 2014 co trzeci Polak robiący zakupy online zapłacił za coś wykorzystując płatności mobilne (wśród mężczyzn prawie 50%, jak udowadnia raport „E-commerce w Polsce 2014” zaprezentowany przez Gemius).
To się dzieje.
