
Nie zawsze mam czas, żeby od razu odpowiadać na Wasze komentarze, uwagi, także uszczypliwości. To nie znaczy, że nie śledzę Waszych wpisów. Wszystkie czytam, na część odpisuję od razu - widzicie to na blogu. Niektóre wymagają jednak dłuższej odpowiedzi. Tu możecie je przeczytać:
REKLAMA
Pan Krzysztof Mazur uważa, że „państwo nie powinno finansować żadnych urlopów, ludzie powinni zarabiać bez podatku ZUS i PIT i samemu finansować sobie urlopy“ oraz chciałby „spłaszczenia i obniżenia emerytur“. Nawet po części Pana rozumiem, mało znam osób, które lubią płacić podatki (choć znam i takie, które lubią - zarabiają nieźle i uważają to za swój obowiązek wobec społeczeństwa). Nie znam jednak takiego kraju rozwiniętego, który zrezygnowałby z podatków czy zabezpieczenia emerytalnego swoich obywateli. Tak jak rozumiem, chciałby Pan żyć w kraju, w którym każdy odpowiada za siebie, płaci za siebie i tylko od niego samego zależy, czy się z innymi czymkolwiek podzieli. Inaczej rozumiem słowo „solidarność“. Nie żyjemy na bezludnej wyspie, ale w społeczeństwie, i mamy wobec innych jego uczestników zobowiazania. Zwłaszcza wobec tych, którym wiedzie się z różnych powodów gorzej niż nam. Nie wspominam już o tworzeniu otaczającej nas przestrzeni. Przecież bez podatków nie będzie publicznej edukacji, służby zdrowia, infrastruktury (nie tylko drogowej, także przedszkoli, żłobków, parków etc.), czy służb porządkowych i wojska. Co do postulatu emerytalnego: świadczeń emerytalnych nie można obniżyć, byłoby to niekonstytucyjne i każda siła polityczna, która by się na taki krok zdecydowała przegrałaby przed Trybunałem Konstytucyjnym. Uważam, że emerytury powinniśmy nie obniżać, a podnosić, zwłaszcza najniższe świadczenia.
Pan Marcin Szawan podsumował efekty mojej pracy linkiem do strony urzędu pracy w Strzelinie. „Dość marnie“ – skomentował. Sprawdziłem trop, który wskazał Pan Marcin. Byłem przekonany, że na liście znajdę głównie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, choć z opisu oferty ewidentnie wynikałoby, że pracodawca powinien oferować umowę o pracę. To się zdarza i wtedy powinna interweniować Państwowa Inspekcja Pracy. Ani kierowane przeze mnie ministerstwo, ani urzędy pracy nie mają takich uprawnień.
Byłem zaskoczony, bo wśród ofert urzędu pracy w Strzelinie znalazłem same umowy o pracę na czas określony lub nieokreślony. Jedynie jedno ogłoszenie nie precyzowało formy umowy - chodzi o pracę agenta ubezpieczeniowego, co prawdopodobnie oznacza prowadzenie własnej działalności gospodarczej.
Problemem nie jest więc forma umowy. Może w takim razie chodzi o zbyt niskie stawki proponowane przez firmy? Tyle, że ich nie ustala ani resort pracy, ani rząd, ani żadna inna instytucja publiczna. Decydują o nich przedsiębiorcy. My możemy określać dopuszczalne minimum i to robimy. Sukcesywnie z każdym rokiem podnosimy wysokość płacy minimalnej.
Za rządów koalicji PSL-PO wzrosła ona z 936 zł do 1680 zł. Od przyszłego roku będzie to 1750 zł. Zdaję sobie sprawę, że to wciąż mało biorąc pod uwagę stawki w krajach Europy Zachodniej, ale tam także średnie pensje są znacznie wyższe od polskich. Nieodpowiedzialna, zbyt wysoka płacy minimalnej w Polsce mogłaby oznaczać, że osoby gorzej wykształcone, także ci bez doświadczenia zawodowego, pracy nie mieliby żadnej.
Pan Mateusz Sokół podpowiada „wprowadzenie przepisów pozwalających prowadzić firmę 'na próbę' przez 6 m-cy bez opłacania składek i podatków oprócz VAT“. Takie propozycje przedstawili posłowie PO. Będziemy się przyglądać pracom nad zmianami. Widzę tu kilka zagrożeń, ale sam pomysł postrzegam jako szansę na uwolnienie przedsiębiorczości młodych osób.
To nie koniec propozycji Pana Mateusza. Chciałby, by rodzice otrzymywali „1000 zł na dziecko przez pierwszy rok po narodzinach“. Mam dobrą wiadomość: już nad tym pracujemy. Świadczenie rodzicielskie będzie przysługiwało rodzicom, którzy z powodu swojej sytuacji zawodowej nie mogą skorzystać z rocznego urlopu rodzicielskiego. Chodzi m.in. o studentów, osoby bezrobotne, rolników, pracujących na umowach o dzieło. Przez rok otrzymają oni świadczenie w wysokości – postulowanego przez Pana Mateusza – 1 tys. zł. Wychodzimy bowiem z założenia, że tylko zapewniając bezpieczeństwo socjalne polskim rodzinom, możemy zagwarantować Polsce bezpieczeństwo demograficzne.
Szanowni, wiem, że oceny pojawiające sie w komentarzach nie odzwierciedlają jedynie poglądów komentatora. Podobnie myśli więcej osób. Dlatego odpowiedzi zebrałem w jednym miejscu. Dzięki temu przeczytać je może więcej osób niż zagląda do komentarzy pod tekstem. Postaram się robić to regularnie.
Taka forma Wam odpowiada? Czy wychodzi naprzeciw Waszym oczekiwaniom? Jestem ciekaw Waszych odpowiedzi.
