Już za moment usiądziemy z Bliskimi do wigilijnego stołu. Do pełnych pasji, ale przede wszystkim rodzinnego ciepła, rozmów. Bez złości, agresji, inwektyw, których tak dużo na codzień wylewa się z internetu. Dlaczego nie spróbować przenieść tej atmosfery tutaj... na blogi, na twittera, na facebooka?

REKLAMA
Swoje odmienne opinie możemy przecież wyrażać inaczej. Nie musimy we wszystkim się zgadzać. Na początek wystarczy, żebyśmy nauczyli się ze sobą rozmawiać. Potrzeba trochę dobrej woli. Wystarczy, że nie będziemy zakładali na wstępie złych intencji rozmówcy. Wszyscy żyjemy w jednym kraju i wszystkim nam zależy na tym, aby żyło się tu jak najlepiej.
Spróbujmy, nie mamy nic do stracenia. Może popchnie nas to do przodu? Zwrócicie nam uwagę na błędy albo podpowiecie dobry pomysł. W najgorszym razie zostaniemy przy swoich zdaniach. Nie ma w tym nic złego, tak długo jak dajemy sobie prawo do odmiennych opinii i potrafimy je uszanować.
Marzy mi się, żeby wymiany zdań na facebooku czy na twitterze bardziej przypominały rozmowy bliskich sobie osób przy wigilijnym stole. Jeżeli internet skraca dystans, zbliża ludzi, to na pewnym poziomie stajemy się sobie tutaj bliscy. Święta to dobry czas, żeby spróbować. Przenieśmy rodzinną atmosferę także tutaj, może coś nam z tego w 2015 roku zostanie. Tego sobie i przede wszystkim Wam dzisiaj życzę.