Lewis Hamilton wystartuje z pierwszego pola do jutrzejszego wyścigu o Grand Prix Malezji. W kwalifikacjach ponownie doskonale spisali się kierowcy McLarena i Mercedesa.

REKLAMA
logo
Lewis Hamilton fot. McLaren / Hoch Zwei

Lewis Hamilton i Jenson Button zajęli pierwszą linię startową do wyścigu o Grand Prix Malezji. Nie jest to niespodzianką – tegoroczny bolid McLarena wydaje się być najlepszy w stawce. Ponownie w treningach szybszy był Hamilton, ale Button ustąpił mu zaledwie o 0,151 sekundy.
Na trzeciej pozycji ustawi się Michael Schumacher z Mercedesa. Srebrne bolidy znakomicie spisywały się w kwalifikacjach, ale to także nie jest zaskoczeniem. Kontrowersyjny kanał F sprzężony z systemem DRS, w połączeniu z charakterystyką bolidu która pozwala szybko dogrzać opony daje Mercedesom spory bonus w treningach i kwalifikacjach. W wyścigu będzie już jednak trudniej, bo użycie DRS jest ograniczone, a zużycie opon na długim dystansie staje się wadą, a nie zaletą. Nico Rosberg wystartuje z ósmej pozycji.
Czwarty czas należał do Marka Webbera, a aktualny mistrz świata Sebastian Vettel miał dopiero szósty czas. Co ciekawe Niemiec osiągnął go na twardszych oponach i na takich wystartuje do wyścigu. Dzięki temu w pierwszej części wyścigu będzie mógł pozostać dłużej na torze.
Red Bull wydaje się mieć w tym roku problemy z tempem na pojedynczych okrążeniach. Dzięki zmianom przepisów dotyczących wydechu i mapowania silnika, Czerwone Byki straciły jeden ze swoich największych atutów – dmuchany dyfuzor. W trakcie wyścigu Red Bulle powinny już jednak pokazać się z lepszej strony, więc spodziewam się, że i Vettel i Webber mogą poprawić swoją pozycję.
Piąty czas należał do Kimiego Raikkonena. Fin wystartuje jednak z dziesiątej pozycji, gdyż w jego Lotusie wymieniono skrzynię biegów. Zgodnie z regulaminem oznacza to przesunięcie o pięć pozycji do tyłu na starcie do wyścigu. Romain Grosjean miał siódmy czas.
Kwalifikacje na torze Sepang potwierdzają układ sił który zarysował się już w Australii. Wszystko może się jednak zmienić gdy jutrzejszy wyścig zostanie rozegrany w deszczu. Gdy w Malezji pada, to pada na całego, więc warunki mogą być ekstremalne.