Miał 59 lat. Był człowiekiem i aktorem niezwykłego spokoju i skromności. Najpierw podziwiałam Go w krakowskich spektaklach teatralnych, zbliżyliśmy się podczas pracy nad filmem „Parę osób, mały czas” Andrzeja Barańskiego, w którym Andrzej zagrał Mirona Białoszewskiego, i za którą to rolę dostał główną nagrodę na Festiwalu Filmowym w Karlowych Varach.
REKLAMA
Kiedyś podczas kręcenia tego filmu siedzieliśmy na planie i rozmawialiśmy, na moje pytanie co się zmienia w teatrze, jak on to widzi odparł… wszystko się zmienia, ja po zagraniu „Kalkwerku” idę cicho do domu, a krytycy w czerwonych szalach szaleją nocą na rynku… Bardzo, bardzo Go ceniłam i lubiłam. Smutno. Jutro „Parę osób, mały czas” w telewizji Ale kino + HD, i przez kilka dni, codziennie.
W Teatrze Polonia w niedzielę, przy okazji spektaklu „Grube ryby” odbył się jubileusz 60 lecia pracy artystycznej Ignacego Gogolewskiego. Było bardzo uroczyście i miło. My dziękujemy Ignacemu ze od początku prawie jest z nami w fundacji, gra w „ Grubych rybach” i „32 Omdleniach” . Patrzę na Niego z kulis kiedy gramy Omdlenia, z zachwytem i szepczę - chwilo trwaj! Często wykrzykuję do Niego – Ignacy!!! Jaki ty byłeś piękny!!! Piękny!!! Czy Ty to wiesz?! A twoja rola w telewizyjnych „Braciach Karamazow” zatrzymała mnie w życiu! Pamiętam, jakby piorun we mnie trafił! Uśmiecha się tylko.
Dobrego dnia. I smutno, i pięknie, i miło, i melancholijnie.
Dziennik Krystyny Jandy
Facebook Krystyny Jandy
Twitter Fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury
Tytuł i lead artykułu pochodzą od redakcji
Facebook Krystyny Jandy
Twitter Fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury
Tytuł i lead artykułu pochodzą od redakcji
