Dom
Dom Fot. Krystyna Janda

Powrót. Warszawa wydaje się pusta. Ale na Placu Konstytucji na naszych spektaklach tłumy, na wieczornych spektaklach w budynkach nieźle, choć w Warszawie każdego dnia wiele atrakcji, imprez, festiwale i nie tylko my gramy, jeśli chodzi o teatry. Ale turystów prawie nie widać. Gdzie ci ludzie z plecakami i wodą mineralną w ręku? Ludzie, których wszędzie tylu - w innych miejscach?

REKLAMA
Wszystko zdominowane zestrzeleniem malezyjskiego samolotu nad terytorium Ukrainy. Ja nocami zawieszona na telewizorze, nie umiem zrozumieć, nie mogę uwierzyć w ton nagranych rozmów, publikowanych przez Ukraińskie władze, słucham komentarzy i nie mogę zrozumieć, jak to było możliwe i dlaczego. Przerażające.
W Muzeum Powstania Warszawskiego od poniedziałku intensywne próby do premiery, którą tam mamy 1 sierpnia o północy. To będzie trudny intensywny czas, jednocześnie wieczorami gram w teatrze, nocami znowu próby.
Ponowne spotkanie z Jerzym Satanowski i Jego muzyką, wyobraźnią, sposobem pracy, wspaniałe. Jestem pomysłodawczynią, reżyserem i współwykonawczynią. Zobaczymy.
Dla mnie to praca bardzo, bardzo, bardzo ważna. Temat pochłania i dławi. Białoszewski na nowo zachwyca. Przeczytałam niedawno, że to będzie kobiece spojrzenie na Powstanie Warszawskie. No nie wiem. Może.
Bardzo uspokaja głaskanie psa lub kota. Co prawda usypianie dziecka, tulenie dziecka, uspokaja jeszcze bardziej, ale nie mam małego dziecka obok, niestety. Kiedy ostatni raz odczuwaliście czułość? Dokładnie czułość? A kiedy spokój?A błogi spokój? Błogi spokój kojarzy mi się od dawna już z bezmyślnością, brakiem odpowiedzialności i uczuć wyższych. Niestety.
Beztroska i radości wakacyjne minęły.
Właśnie słyszę w telewizji Stasia Tyma, który mówi, że czasy mamy straszne. Że to nie jest czas na kabaret. Na śmiech. A ja ostatnio grałam Shirley. I były dwie godziny zapomnienia i zabawy, no ale to fikcyjna historia a nie komentowanie aktualnej codzienności.
Z drugiej strony, co by, gdyby, nie zbawienny teatr?