Dziś w Och-Teatrze premiera sztuki autorstwa Erica Chappella „Truciciel”. Autor jest uznawany dziś za najlepszego pisarza, scenarzystę, komediopisarza Brytyjskiego, nagrodzony niezliczonymi laurami, grany w telewizji i teatrach na całym świecie.

REKLAMA
„Truciciel” jest klasykiem jego stylu. Komedia o samobójstwie i depresji, kpina ze śmierci, to przyciągnęło naszą uwagę. Świetny dialog, materiał na niekonwencjonalne role. Reżyseruje Cezary Żak, gra także tytułową rolę truciciela, do czego Go namówiłam, a nawet zmusiłam, bo opierał się, wierzgał, miał wątpliwości, czy sprosta i reżyserii, i zagraniu jednocześnie tak dużej roli. W poprzedniej, u nas reżyserowanej przez Niego sztuce „Trzeba zabić starszą panią” przyjął rolę tylko epizodyczną. Lubię jak reżyserzy-aktorzy, grają w swoich produkcjach, emocje i temperatura spraw są wtedy dużo wyższe. A stała obecność reżysera, mającego realny wpływ na kształt całości i kondycję przedstawienia, bezcenna. Tu, przy tej produkcji będzie to miało znaczenie kapitalne.
Żona od lat cierpiąca na depresję (w tej roli, wymiennie Dorota Pomykała i Dorota Segda) postanawia odejść z tego świata, żeby przerwać cierpienie wywoływane depresją, przybywa fachowiec, który ma jej w tym pomóc (Cezary Żak), ona postanawia umrzeć z kochanym mężem (Mirosław Kropielnicki), nie wiedząc, że wszystko to, samobójstwo, jest ukartowane, przez sekretarkę i kochankę męża (Małgorzata Foremniak i Karolina Gorczyca). Próbuje ich ratować Samarytanin z telefonu zaufania, sam mający problemy ze swoim życiem małżeńskim (Henryk Niebudek / Andrzej Pieczyński).
Na naszej scenie po raz pierwszy więc Małgosia Foremniak, Karolina Gorczyca i Dorota Segda, dla której od dawna szukaliśmy roli, żeby mogła do nas dołączyć, oraz słodki, też od dawna wyczekiwany i pożądany w naszych szeregach, Henryk Niebudek, którego aktorstwa jestem wielką, wielką wielbicielką. Dlaczego o tym piszę? Bo nasze wieczory teatralne, to także przyjaźń, serdeczność i przyjemność spotykania się. I na scenie, i za kulisami. Wszyscy grający u nas aktorzy to wiedzą.
I jeszcze Mirosław Kropielnicki – Kropek. To aktor z Poznania, którego kocham. Był i jest filarem zespołu oraz repertuaru Teatru Nowego w Poznaniu, a ja spotkałam się z nim przy okazji reżyserowania tam przeze mnie „Namiętności”. Spotkałam wtedy całą plejadę wspaniałych ludzi, aktorów, artystów, i od tamtego czasu cierpię, że ma szansę ich oglądać, wielu z nich, tylko publiczność poznańska. Od dziś Kropek u nas i mam nadzieję, że nie skończy się na tym jednym przedsięwzięciu teatralnym.
Tak więc kolejna grupa twórców, zgromadzonych dookoła pewnej historii, zaczyna spotkania z Publicznością. Oby długie i owocne, bo przyjemności są od dawna, od początku tego projektu. Dziś premiera.
ERIC CHAPPELL, „TRUCICIEL”
Tłumaczenie: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Cezary Żak
Scenografia: Arkadiusz Kośmider
Kostiumy: Tomasz Ossoliński
Światło: Arkadiusz Kośmider i Paweł Szymczyk
Asystent scenografa: Małgorzata Domańska
Producent wykonawczy i asystent reżysera: Alicja Przerazińska
Obsada: Małgorzata Foremniak/Karolina Gorczyca, Dorota Pomykała/Dorota Segda, Mirosław Kropielnicki, Henryk Niebudek/Andrzej Pieczyński, Cezary Żak
Czas trwania: 125 minut, 1 przerwa
Data premiery: 28 maja 2015