Wieczorem WEEKEND Z R. w Och-Teatrze, za oknem zima jakiej nie pamiętam, więc na razie łóżko, książka, herbata z cytryną i miodem, każdy w swoim kącie, każdy robi i czyta co lubi. Mój syn uczy się fizyki i mówi, że to go interesuje najbardziej, że nareszcie jest to coś, co go interesuje do żywego.
REKLAMA
Mama czyta książkę pani Niny Andrycz, inni coś tam aktualnego lub modnego, młodzi "Pięknych dwudziestoletnich" Hłaski, ja dwie nowe sztuki z Irlandii, trochę nudne, nie rozumiem skąd ich sukces na świecie. Pewnie sprawili go dobrzy aktorzy, utalentowani aktorzy potrafią z byle czego zrobić brylant.
W telewizji nie ma nic, literalnie nic interesującego, starocie i żenujące nowości albo mistrzowie wypieków, gwiazdy kuchni lub sprzątania, koszmar. Tylko w TVP Kultura Woody Allen w te święta na okrągło, super ale już to wszystko widzieliśmy wielokrotnie. Woody Allen - Żyd.
A propos, wczoraj przeglądałam Internet. Pomówienia plotki, kalumnie, zmyślenia, kłamstwa. O mnie znów jakiś nienawistny tekst o moim żydowskim rodowodzie, znów to wraca, pierwsze słyszę ale nie zaprzeczam, bo może komuś z tym lepiej, łatwiej, już nie wiem. Portale plotkarskie, doniesienia podłe, specjalna strona - Zobacz kto jest gejem - ohyda, no i ten ton, niewiarygodny. Polska.
Przypomina mi się żart czy prawdziwe zdarzenie sprzed lat. Ktoś z naszych kolegów pojechał z teatrem w latach osiemdziesiątych do Ameryki. Postanowił sobie kupić dobre radio. Wszedł w niedzielę do sklepu prowadzonego przez Żyda, emigranta z Polski, jak sie okazało. Ten pokazuje mu wspaniałe radio. Kolega ma wątpliwości - ale czy to radio będzie grało w Polsce? Na co słyszy odpowiedź: - A czemu ono nie ma grać? Radio nie wie gdzie ono jest. Jemu jest wszystko jedno gdzie ono gra.
Szkoda, że nie jestem radiem. Idę grać. Czy do teatru chodzą antysemici? Wydaje mi się, że nie.
