fot. Robert Jaworski

Jutro premiera. BABA CHANEL. Nikołaj Kolada. Reżyseruje Iza Cywińska. Kolejna premiera w naszej Fundacji. Która to już? Mam wrażenie, że było ich ze sto! I pewnie wiele się nie pomyliłam. Za każdym razem te same nerwy i ta sama niepewność. Czy się spodoba? Czy zainteresuje ich temat. Czy będą chcieli to oglądać? Czy kupią bilety?

REKLAMA
A nasze kasy biletowe - pierwsze przyczółki w bitwie, nasi kasjerzy oglądają nowe spektakle jako pierwsi i stają w szranki rozmów z widzami. Odpowiadają na pytania, opowiadają, są partnerami do rozmów o nowym spektaklu oczywiście, bo teraz widzowie chcą być pewni, że wydaja pieniądze dobrze. Trzeba być partnerem! Bo także nasi kasjerzy odpowiadają przy okazji jakby, i to często, na pytania egzystencjalne typu - Czy to wszystko ma sens? - W sensie świat? - zapytuje nasz pracownik - Czy ten spektakl? - Świat! Świat! To życie!- odpowiada nabywca biletu do teatru, widz. - Ma proszę pana - odpowiada dzielnie i pewnym głosem nasz pracownik - Niech pan kupi bilety na to....albo na to....to się pan przekona. Oj, sprzedaż biletów do teatru! To trzeba być filozofem, stoikiem, psychologiem. Ludzie tu przychodzą nie tylko po bilety. A zdarzają się i widzowie agresywni - Jak to nie ma biletów! Jak k....wo nie sprzedasz mi natychmiast biletów, przyjdę tu z nożem! Zamiarujemy iść na to grupą! To podobno śmieszne?!
Nowa premiera! Oby się podobało. Było dla ludzi ważne i potrzebne. Tfu, tfu, tfu, na psa urok! - jak mówiła moja gosposia.
A propos psa, reżyserujemy z Sonią MAYDAY 2 w Och-Teatrze. Na premierę, kolejną więc, zapraszamy w końcu maja.