Od kilku lat piszę felietony do pisma PANI, a raczej dopowiadam na listy przysyłane do mnie przez czytelników. To bardzo miłe zajęcie, pouczające. Przychodzi wiele listów. Przesyła mi je Redakcja PANI, czytam wszystkie, co miesiąc któryś inspiruje mnie do napisania o czymś w odpowiedzi, lub któryś absolutnie odpowiedzi wymaga.

REKLAMA
Są to listy smutne, zawiedzione miłości, zdrady, samotność, niepewności, opisy zdarzeń i prośby o pomoc w wyborach życiowych, czy prośba o wskazanie wyjścia z problemu. Najczęściej pytania – co ja zrobiłabym w danej sytuacji. Piszę. Odpisuję.
Nigdy nikomu nie dałam recepty ani nie powiedziałam co robić, piszę starając się spojrzeć na opisany problem z wielu stron, daję przykłady podobnych zdarzeń i opisuję losy bohaterów podobnych zdarzeń. Listy. Listów w ogóle dostaję dość dużo, nie tylko na Forum na stronie internetowej, także papierowych, także e-mailowych, większość to prośby o radę lub pomoc, o wsparcie, fant na loterię, akcję charytatywną, zapytanie czy nie mogłabym przyjechać, zobaczyć, odwiedzić, iść na kawę, przyjechać na wesele, chrzciny, spotkanie…większość po prostu traumatyzujących, bo opisują takie sytuacje, bez wyjścia. O wielu nie mogę potem zapomnieć. No cóż, nie mogę pomóc, ale stają się częścią mojego życia, los osoby publicznej. Wiele z tych listów apeluje do mojego serca czy sumienia.
Ludzie listy piszą – jak śpiewali Skaldowie. Pisanie przynosi ulgę piszącym, daje nadzieję na pomoc, dzięki listowi nie jest się samemu z problemem, bo przecież wiele z tych listów to krzyk w sytuacji beznadziejnej, rozpaczliwej.
Wczoraj dla odmiany dostałam taki list… list e-mailowy na adres fundacji:"….Biały klaun z czarnymi łzami, artysta poeta, który zasiada do biórka i pisze od wielu lat swoją poezję, którego duch wyprzedza ciało. Chciałbym z Panią korespondować."
Korespondować? Biały Klaunie czy Clownie! Różni nas to że ja nie piszę poezji, a poza tym wszystko się zgadza….w każdym razie robimy równie często błędy ortograficzne. Biały Klaunie, niech pan przyśle jakiś wiersz. Choćby biały.