Przeczytałam gdzieś niedawno, że - kobieta jest przyszłością człowieka. Co za odpowiedzialność!- pomyślałam, choć to, że jestem kobietą coraz mniej mnie obchodzi, a to czy jestem człowiekiem staje się podstawową wartością.

REKLAMA
Dawniej było tak: kolor różowy – chłopiec, kolor niebieski – dziewczynka. Chałupa pomalowana na różowo- córka na wydaniu, na niebiesko - kawaler szukający żony. Ubrania dla kobiet zapinane z prawej na lewą, męskie z lewej na prawą i teoretycznie tak jest do dzisiaj , choć nie do końca, bo kupiłam właśnie bluzkę,ewidentnie damską, zapinaną jak męska. Coraz więcej perfum, ubrań, kosmetyków, butów, zegarków itd. jest uniseksualych. Zresztą to wyprowadziło kobiety w pole, bo jak mówi jedna z moich znajomych - jaka kobieta do niedawna zgodziłaby się dobrowolnie na wszystkie te zniekształcenia, które proponuje jej moda, choćby na skrócenie nóg przez spodnie z opuszczonym krokiem. Celem mody zawsze było podkreślanie kobiecych kształtów, kobiecej sylwetki i podkreślanie różnic miedzy kobietą i mężczyzną. Moim zdaniem teraz celem mody jest zohydzenie i mężczyzn, i kobiet, równo, przy czym kobiety wychodzą na tym gorzej.
Książki, kultura były zawsze uniseksualne. Choć - kobiece kino, kobieca literatura - te określenia zrobiły dużo zamieszania i kiedy się pojawiają, wybuchają zawsze gorące dyskusje czy - kobiece - to określenie związane z mentalnością, czy tylko znaczy, że zostało wyreżyserowane czy zrealizowane przez kobiety. Przy czym określenie - kobiece - w tym wypadku ma zawsze zabarwienie pejoratywne. Natomiast - załatwić coś po męsku - jest zawsze pochwałą. Ja choćby usłyszałam kiedyś, że wyreżyserowałam coś po męsku – czyli wspaniale.
Nie wdawajmy się w to, bo mnie te dyskusje nudzą i szczerze mówiąc nie obchodzą. Nie rozumiem tylko, kiedy kobiety obrażają się za przymiotnik - kobiece. Kobieta - jak przeczytałam - jest przyszłością człowieka. A mężczyźni, jak z kolei mówi inna moja znajoma, są od wymyślania bomby atomowej i noszenia ciężkich rzeczy.
Bywa, że nie znoszę kobiet, przyznam, że często są denerwujące, ale kiedy mężczyźni są denerwujący to prawdziwie po męsku, czyli bardzo.
Kończę, bo plotę. Zwyczajnie wszyscy bądźmy ludźmi.
Dobrego weekendu. Odpocznijcie po męsku, czyli bardzo, po prostu bezkompromisowo nic nie róbcie. Bo czerwiec pachnie wolnością, że zacytuję po kobiecemu, zupełnie nie a propos.