W teatrach warszawskich zamęt na całego. Nikt nic nie wie. A projekty się odwołuje, próby zawiesza, bilety wyprzedaje po 10 złotych na wyprzedażach, aktorzy, którzy nie mają czegoś na boku umierają z głodu. My niepaństwowi jeszcze się trzymamy, w naszych obu teatrach wrzesień mieliśmy wyjątkowo dobry, jeśli chodzi frekwencję, wszyscy niepaństwowi ogłosiliśmy, co gramy w Sylwestra i modlimy się o dobrą jesień. Czekamy też na początek urzędowania nowego dyrektora Biura Kultury i na jego pierwsze decyzje.

REKLAMA
Widziałam próby generalne naszej PIERWSZEJ DAMY, spektaklu przygotowywanego na scenę Och-Cafe w Och-Teatrze. Kolejna u nas historia kobiety, tym razem w silnej relacji z mężczyzną, politykiem. Typowa historia, niezły tekst, żona wysłana przez męża w zastępstwie na jego zebranie wyborcze z przemówieniem gubi kartki przemówienia i zaczyna mówić od siebie - prawdę o nim i o ich związku. Połączenie Carli Bruni z Marylin Monroe i Michele Obama. Czystość, wdzięk i dobre intencje. Kolejna kobieta - poddana, samotna i pragnąca miłości i uwagi. Roma Gąsiorowska wspaniale buduje z próby na próbę coś, kogoś, kogo jeszcze nie widzieliśmy na naszych scenach.
Dziś mam pierwszy dzień zdjęciowy w filmie "Pani z przedszkola" pana Krzyształowicza. Ciekawa jestem tej pracy. Od dawna nie czytałam tak zgrabnego, zabawnego scenariusza. Napisany trochę w manierze kina francuskiego. Mogłoby się dziać wszędzie. Mam nadzieję że to będzie dobry film. Krwi i chamstwa ani kropli. Interesujące psychologiczne i emocjonalne perturbacje.
W teatrach warszawskich zamęt na całego. Nikt nic nie wie. A projekty się odwołuje, próby zawiesza, bilety wyprzedaje po 10 złotych na wyprzedażach, aktorzy, którzy nie mają czegoś na boku umierają z głodu. My niepaństwowi jeszcze się trzymamy, w naszych obu teatrach wrzesień mieliśmy wyjątkowo dobry, jeśli chodzi frekwencję, wszyscy niepaństwowi ogłosiliśmy, co gramy w Sylwestra i modlimy się o dobrą jesień. Czekamy też na początek urzędowania nowego dyrektora Biura Kultury i na jego pierwsze decyzje.
Na portalu E-teatr, w Opiniach, bardzo interesujący tekst pani Elżbiety Baniewicz, list do pani Joanny Szczepkowskiej na 60 urodziny tejże. Bardzo interesujące.
Moja rola w DANUCIE W. została uznana w miesięczniku Teatr za najlepszą rolę poprzedniego sezonu. Bardzo mi miło. Wczoraj zagrałam 60 spektakl. Bardzo dziękuję. Gram z przyjemnością i mam poczucie, że opowiadam coś ważnego w wielu aspektach. Tyle tylko że moi bohaterowie żyją, mówią, działają, są postaciami publicznymi, opisywanymi i obecnymi w mediach. Właściwie przy każdym spektaklu jestem trochę w "innej sytuacji" snując tę opowieść. Rano zaglądam do gazet z niepokojem co mnie nowego czeka. To się nazywa teatr żywy!
Skończyłam czytać książkę "Siła nawyku" Charlesa Duhigga i jestem nią zachwycona. To prosta książka, a rzeczy w niej zawarte oczywiste, ale....Zastąp jedne nawyki innymi, zmień życie, zrozum jak to działa. Jedno jest pewne, wyrobienie dzieciom nawyków choćby ścielenia porannego łóżka czy aktywności sportowej, czytania, determinuje całe ich życie. I nie uwolnimy się od odpowiedzialności za pobłażanie w tych sprawach, a także dużo bardziej błahych. Patrzę na moje dzieci i widzę ile popełniłam błędów i zaniechań z miłości do nich.
W domu mam malowanie. Postanowiłam pomalować swoją sypialnię na szafirowo. To podobno uspokaja. Zobaczymy.