Krysia Kofta w dniu pierwszej komunii świętej
Krysia Kofta w dniu pierwszej komunii świętej Fot. Archiwum prywatne

Dlaczego Wysokie Obcasy Extra sprzedające się oddzielnie za pieniądze, zaczęły metalowymi obcasami boleśnie kopać po kostkach, swoje siostry z WO, dodatku bezpłatnego do Gazety Wyborczej? Znacie ludową mądrość? Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Kasę, szmal, siano. Rządzi nami wolny rynek, robi się badania, sondaże, fokusy dotyczące czytelnictwa, albo raczej sprzedawalności. Wysokie Obcasy „normalne” mogą być feministyczne w odcieniu, bo są dodatkiem bezpłatnym.

REKLAMA
WO Extra mogłyby mieć odcień konserwatywny - wolny rynek, wolna wola. Jednak piszą nieprawdę. Podlizują się, walcząc o portfel czytelniczki. Uważają - pewnie po badaniach rynku – że „docelowy target”, modelowa czytelniczka nie lubi feministek, więc walą z grubej rury.
Ilość uprzedzeń i braku zaufania do siebie wzajemnie, jest u nas chyba najwyższa w Europie. Co nie znaczy, że zdeklarowane „antyfeministki” nie korzystają z tego, co dla nich feministki już wywalczyły.
Nowe kadry z medialnej szkoły ojca Rydzyka wchodzą na rynek, muszą gdzieś znaleźć zatrudnienie. Osoby piszące z taką pewnością bzdury na temat feministek, może tam studiowały, a może jedynie nasiąkły „konserwatywną” atmosferą. Pisałam ostatnio o konserwie i o bombażu. Nasza kobieca konserwa też jest zepsuta. Jasne, że feministki robią błędy. Są ostre, muszą być, bo są atakowane. Tylko dziw bierze, że nawet z tej strony. Dlaczego Extra, publikując pełen hipokryzji tekst, udają, że nie rozumieją złośliwego żartu Szczuki, która nie chce, by całowano ją na wizji w rękę, więc całuje dłoń faceta? Tak jak nie chcemy, żeby politycy modlili się do kamery.
Żeby wpisać się w konserwatywny nurt WO Extra, opowiem wam kochani historyjkę z mojego życia. W odpowiednim czasie przystąpiłam do pierwszej komunii. Po tej uroczystości rodzice zabrali mnie do fotografa. Ten kazał mi złożyć ręce, jak do modlitwy. Na co moja matka powiedziała: - Nie będzie się modliła do pana aparatu!
Były targi, w końcu mam foto z książeczką do nabożeństwa w dłoniach. I uśmieszek niegodny tego dnia. Załączam tę fotę. Miałam satysfakcję, z tego, że matka jest taka ostra, a była prawdziwie wierzącą katoliczką. Stąd mój wstręt do hipokryzji i modlących się lifestyle'owo polityków.
WO Extra piszą, że działania feministek kojarzą się im: „Z niezliczonymi awanturami – o aborcję, In vitro i edukację seksualną”. Dlaczego tak piszą? Dlatego, do k… nędzy, że chcą się sprzedać!
Chwała premier Kopacz za to, że przekonała swoich „konserwatystów” i wywalczyła ratyfikację konwencji antyprzemocowej. Posłuchała różnych głosów, z prawej i lewej strony, także feministek, donośnie dopominających się praw. Ciekawe, co zrobi prezydent, który się waha, w którą stronę wahnie się wahadło?
Gdybym była doradcą, poradziłabym mu, żeby po prostu podpisał, bo przemoc jest godna potępienia. Bezwarunkowo. Zarobiłby sporo głosów! Pani premier pilotuje teraz ustawę o In vitro. Donald Tusk ze swoją charyzmą, o której plotą w mediach, nie uregulował sprawy w ciągu tylu lat! Migał się, bał się kościoła bardziej niż zwykli ludzie. Ewa Kopacz zrobiła to, o co „awanturują się” feministki - o prawa dla kobiet, mężczyzn, rodzin.
Czy to są „awantury”? Widać, że dla WO Extra tak, choć w tym samym numerze jest felieton o tym, że w małym mieście Lenowie, kobiecie trudno kupić środki antykoncepcyjne, że to wymaga odwagi, bo są tylko trzy apteki, a leżą tam listy w obronie życia poczętego. A tu feministki robią „awantury”! Czy walka o ratyfikację konwencji antyprzemocowej jest awanturowaniem się?
Wkurzyło mnie to! Niech lepiej zostanie jak jest, tak? Aborcja w podziemiu, przecież wiadomo, że jak ma się kasę, łatwo ją zrobić!? Po co drażnić kościół? Komu potrzebna edukacja seksualna, której domagają się feministki? Przecież poseł i ksiądz wiedzą, jak to się robi, niektórzy księża uświadamiają nawet małe dzieci. Na swój sposób.
Tymi sprawami powinna zajmować się lewica. Niestety, Magdalena Ogórek, kandydatka lewicowa, robi ukłon w prawą stronę. Liczy nie tylko na poparcie Millera, bardzo sprytnie wykorzystuje poparcie prawicowego elektoratu i kościoła. Może je zdobyć. WO Extra jej w tym pomogą, jeśli zrobią z niej cover girl, i dadzą w numerze cover story. Sprzeda się świetnie! Jest piękna, odrobinkę lewicowa i nieco prawicowa. Jednym słowem, taka jak nasze wiodące partie.
Jest miejsce na antyfeminizm, zwłaszcza że bycie przeciwko feministkom nie wymaga odwagi, nic nie kosztuje. Nic za to nie grozi. Osoby bez żadnych poglądów zyskują dzięki temu wyrazistość. Dziwne, że nie było jeszcze w WO Extra krytyki gender. Może będzie w następnym numerze, z księdzem Oko na okładce? Jest taki fotogeniczny, a na czole ma jedynie bruzdę zafrasowania, zamiast bruzdy, jaką, według tego mędrca, mają dzieci poczęte In vitro.