
Nasze państwo zachowuje się jak strażnik przemocy. Zbyt często staje po stronie katów. Nie chroni ofiar. Wcale się nie zdziwię, jeśli ofiary przemocy i ich rodziny pójdą do urn i zagłosują na dr Ogórek, która powiedziała, że prawo trzeba napisać od nowa.
REKLAMA
Oczywiście to nie jest prawda, prawo jest napisane, istnieje, ale jego egzekucja w różnych sprawach jest „masakaryczna”, a niby opozycyjna, millerowska lewica tym się nie zajmuje. Ofiary sądów i biegłych, ich pogiętych wyroków widujemy codziennie w naszym życiu, a także w telewizji. Zniszczone życie, upadła firma, samobójstwo żony. Psychicznie chory siedzi za kradzież batonika, a naczelnik, który zapłacił za niego karę jest sekowany za swoje człowieczeństwo. Wszyscy o tym wiemy.
Pięści się zaciskają, w człowieku rodzi się nienawiść, gdy czyta reportaż Igi Michalkiewicz „Wielka miłość”, w Dużym formacie, dodatku do GW.
Autorka pyta, jak pomóc Majce? Posłuchajcie, musimy jej pomóc!
Autorka pyta, jak pomóc Majce? Posłuchajcie, musimy jej pomóc!
Majka w została zaatakowana i podziurawiona nożem, dosłownie, przez swojego chłopaka Marcina, z którym nie chciała dłużej być. Straciła cztery litry krwi. W szpitalu powiedzieli, żeby nie mieć nadziei, nie wyżyje. Jednak wyżyła. Dzięki matce wróciła do życia, jako inna osoba, bez pamięci. Miała robić doktorat na polonistyce. W tamtym życiu. Teraz pamięta pamięcią matki, której nie rozpoznawała.
Odbył się sąd, facet został skazany na 11 lat! Pomyślcie tylko, za usiłowanie zabójstwa. Złożył prośbę o ułaskawienie, miał poparcie, a jakże - kardynała Gulbinowicza, szefa dolnośląskiej Solidarności i byłego wojewody. Chłopaki uważały chyba, że to wypadek przy pracy, jakoś za głęboko ten nóż wsadził… I kilkakrotnie. Gdyby raz a dobrze…
Na szczęście Lech Kaczyński odrzucił tę prośbę, która przypomina szczyt bezczelności. Znacie? Syn zabił rodziców, a w ostatnim słowie prosił sąd o łagodny wymiar kary, bo jest całkowitym sierotą. Tyle że to nie jest wcale śmieszne. Ów Marcin i tak wyszedł po 6,5 roku! Pewnie dobrze się sprawował. Sąd zasądził 300 tysięcy odszkodowania i 1700 zł renty. Na początku rodzice chłopaka płacili 500 zł. Krótko. Marcin pyta matkę Mai, czy ona wie, co to jest honor, bo skoro żąda pieniędzy, to chyba nie wie.
Pod tekstem znajduje się notka sporządzona przez prawnika. Można się z niej dowiedzieć, że istnieje ustawa o kompensacie dla ofiar. Mamy ją od 2005 roku. Jednak mało która ofiara o tym wie. Tej ustawy nie było, gdy Maja została nie do końca zadźgana. Nie może więc dostać nic! I tak byłoby kiepsko, bo nasz ukochany kraj NIE RATYFIKOWAŁ EUROPEJSKIEJ KONWENCJI DLA OFIAR PRZESTĘPSTW.
Dziwicie się? Skoro ratyfikacja konwencji antyprzemocowej wisi na włosku w Pałacu prezydenckim, z jakiegoś bzdurnego powodu, to PAŃSTWO STOI NA STRAŻY PRZEMOCY. Nie broni ofiar, bo to kosztuje! Fundusze są, w budżecie przewidziano 70 milionów na odszkodowania. Jednak nie trzeba płacić tym słabeuszom, poszkodowanym, ledwo żywym ofiarom. Przecież po swojej traumie nie przyjdą pod sejm palić opon. Rocznie wypłaca się więc tylko 0,2 z 70 milionów. Wyliczono, że skorzysta z tego ok. 12 tysięcy tych nieszczęsnych ludzi, a odszkodowanie otrzymały, uwaga: 43 osoby. Można tam przeczytać, że sąd oddalił wniosek, który złożyła matka nieletniej ofiary. Sprawcom przemocy dają adwokata, a ofierze nie…
Ludzi poszkodowanych są dziesiątki, o ile nie setki tysięcy. Nazbierało się ich. Z rodzinami mogą do urn pójść miliony. Niestety, jaki mają wybór?
Ludzi poszkodowanych są dziesiątki, o ile nie setki tysięcy. Nazbierało się ich. Z rodzinami mogą do urn pójść miliony. Niestety, jaki mają wybór?
Na razie proszę, zajmijcie się pomocą Mai i jej matce, bo nie mają kasy, na nic nie starcza! Dziewczyna pozbawiona pamięci i przeszłości, powinna wiedzieć, że ma przyjaciół, że ktoś staje w jej obronie, gdy państwo umywa poplamione rączki.
PS Jeśli ktoś chciałby pomóc Stowarzyszenie Joanny Herety „To Ma Sens” założyło darmowe subonto dla Mai Buczek - jego numer: 401090 2851 0000 0001 2977 4915
Można takżepodarować Mai 1% podatku - KRS 0000331638 z dopiskiem "Maja Buczek"
