Rządzący, opozycja, związki zawodowe oraz różne inne ciała mające związek z Euro 2012 zachowują się ostatnio jak rodzina czekająca na przyjazd bogatego wujostwa w wieku poborowym. Chodzi oczywiście o pobór do lepszego świata. Musimy udawać zgodę, uśmiechać się do wuja, którego uważamy za ostatniego…

REKLAMA
Gra jest warta świeczki, bo chodzi o wielką kasę, i o to, żeby krewni zapisali nam w testamencie kurę znoszącą złote jaja, czyli firmę produkującą napoje gazowane oraz willę z ogrodem. Trzeba udawać miłość do nich, wziąć kredyt, odmalować pokoje, zżąć trawę, bo wygląda paskudnie. Musimy się nadąć i udawać lepszych niż jesteśmy. Pożyczymy Alfę Romeo od kolegi, dziury w asfalcie zalepimy, a syna narkomana wyślemy do dziadków na wieś, modląc się, żeby nie wrócił i nie przyniósł wstydu.
Donald pojechał po wsparcie do ciotki Merkelowej obrażonej na kuzyna Janukowycza, za to, że dopuścił się przemocy wobec pięknej kuzyneczki Julii z warkoczem dookoła głowy. Ten tyran zamknął ją w piwnicy, mimo gróźb całej europejskiej starszyzny rodzinnej. Donald poradził ciotce, żeby jednak pojechała w odwiedziny, może się z kuzynem Wiktorem przywitać, lepiej jednak niech nie robi niedźwiedzia.
W naszej rodzince wszystko musi się na ten czas ułożyć. Wujek Jarek obiecał, że nie będzie szalał, zażyje prochy jakie mu zostały, te same które spowodowały niezwykłą łagodność. Mówi się, że może nawet poda rękę Bronkowi!
Bronek będzie siedział w loży z etykietą zastępczą, bo prezydencką podobno wykupił Abramowicz, zajmujący się handlem ludźmi, kupujący piłkarzy, na których nas nie stać. Nie wiadomo jeszcze czy wujek Jarek spotka się z całą swoją wielką rodziną radiomaryjną pod krzyżem, czy na czas przyjazdu wujostwa powstrzyma krewkich krewnych, którzy mogliby pokazać wała rosyjskim piłkarzom, zakwaterowanym w Bristolu.
Podobno namówił też młodszego pociotka Dudę, żeby wziął coś na wstrzymanie na czas przyjazdu wujostwa i nie grał na wuwuzeli, bo stara ciotka tego nie lubi. Ten obiecał, że będzie grzeczny, nie będzie miał ze sobą łańcuchów i nie uwięzi wujka Niesiołowskiego.
Wszystkie dzieci polityczne i sportowe pójdą do fryzjera, dostaną nowe ciuszki z orzełkiem, a śliczna Joanna Mucha obiecała kuzynowi Donaldowi, że powstrzyma się od komentarzy.
Niestety nie wiadomo jak zachowa się czarna owca rodzinna, enfant terrible Januszek Palikot, czy nie przybije czegoś na drzwiach mieszkania. Może przyprowadzi kolesiów ze skrętami i zajarają na klatce schodowej. Jako jedyny wyłamie się z udawania rodzinnej sielanki? Wcale by mnie to nie zdziwiło, bo ta wielka hipokryzja staje się nie do wytrzymania.
Mam fioła na punkcie hipokryzji i udawania. Chyba po matce. Gdy byłam u Komunii Świętej poszłam z rodzicami do fotografa. Pamiętam szyld FOTO RUBENS. Fotograf Rubens ustawił mnie i kazał złożyć ręce. Powiedział, że mam udawać, że się modlę. A moja matka na to: „Wykluczone, nie będzie się modliła do pana aparatu!”. Co widać na fotografii.
logo

Niby dlaczego mamy udawać lepszych niż jesteśmy? Niech krzyżowcy idą pod krzyż, niech śpiewają i wołają: Ja-ro-sław-pol-skę-zbaw! Niech taksówki zablokują miasto, a Duda niech wyprowadzi swoich działaczy, i „lud” zwożony autokarami z całego kraju.
Myślicie, że rozpirzą EURO 2012? Nie zrobią tego, bo sondaże pokazują, że elektorat chce spokojnych, rodzinnych igrzysk! A poza tym kibice na ulicach to nie łagodne baranki, nie będą się patyczkować tak jak policja, a gdy można dostać po łbie, to kto będzie ryzykował? Potem wreszcie nadejdą wakacje i w Warszawie będzie spokój.
Kurczę grillowane! Niby dlaczego mamy być takimi hipokrytami! Każdy wie, że jak przyjeżdża rodzina to trzeba trochę poudawać, powstrzymać bluzgi. Jednak krewni zjeżdżają na krótko. Miesiąca hipokryzji nikt normalny nie wytrzyma!