Kto się najbardziej ucieszy z ustawy, która zniesie trzy obowiązujące dotąd warunki?

REKLAMA
1. Gdy zagrożone jest życie matki – Jak przetrzyma, będzie silniejsza, jak umrze to do piachu, byle płód ocalał. Bóg tak chciał, powie wznosząc oczy do nieba świątobliwy polityk, czy ksiądz. Jednak sam jak coś mu zagraża, to leci do szpitala na operację, nie uważa, że Bóg zesłał na niego cierpienie i ma je znosić w pokorze, bez leczenia. Dotyczy to papieży, księży, polityków i szeregowych członków i członkiń grupy żądnych zaostrzenia. Z pewnością nie będą skakali z radości mężowie kochający żony i przeżywający z nimi tę traumę, lub utratę, także rodzice zmarłej i całe rodziny.
2. Gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa. To dopiero będzie radość dla ojców, zwłaszcza tych pedofili, jeśli uda im się zapłodnić trzynastoletnią córkę, toż to podwójna radość być ojcem i dziadkiem. Jednak kazirodztwo uznawane jest za grzech, a więc zostanie odpuszczony w konfesjonale. Zwykli gwałciciele też będą mieli radochę, przy gwałcie zbiorowym nie wszyscy będą ojcami, badanie DNA łatwo wykryje ojca. Ofiara będzie musiała żyć na co dzień z dzieckiem, które będzie jej przypominało gwałciciela. A co tam, oj tam, przecież gwałt jest przeważnie winą dziewczyny, jako orzekają sądy, wypytują ofiarę jak była ubrana, dlaczego przechodziła wieczorem akurat tą ulicą. Prokurator i Minister Sprawiedliwości – dwa w jednym, może zawsze ułaskawić gwałciciela. Prezydent podpisze, nawet nie zauważy co, bo przecież śledzi w napięciu „ruchadło leśne” i inne nastolatki. Swój chłop!
Tu dygresja: Byłam niepoprawną optymistką wierząc w siłę pani prezydentowej Agaty Dudy. Miałam w pamięci Marię Kaczyńską, brałam udział w spotkaniu w sprawie zaostrzenia tej ustawy. To była silna kobieta. Potrafiła przeciwstawić się nawet szwagrowi Jarosławowi! Nie mężowi, bo Lech Kaczyński jasno wyraził swój pogląd. Teraz szwagier Jarosław K. wije się, dotarło do niego, że przesolił. Rzucił gorący kartofel pani premier Szydło, ta go łapie i mówi, że jest za zaostrzeniem. Potem prezes zauważył, albo powiedzieli mu angielscy pijarowcy, że opór jest wielki, więc woła: ostudzić problem! Beata Szydło wypuszcza parzący ziemniak i twierdzi, że wypowiadała się prywatnie. Sorry, taka praca.
Marię Kaczyńską ks. Rydzyk ojciec miłosierny przeklinał nazywając czarownicą i życzył jej eutanazji, ciekawe jak czuł się, gdy zginęła w Smoleńsku? Pani prezydentowa Duda na razie nie zabiera głosu. Dlaczego? Wstydzi się za męża, za jego skłonności do internetowych dziewcząt? Czy też odpowiada jej ważna rola, uważa, że sprawa przyschnie, a ona nie musi się wypowiadać? Wystarczy, że dobrze wygląda? Nie wyglądała mi na paprotkę, ale cóż.
3. Gdy płód jest nieodwracalnie upośledzony. No to co, że uszkodzony? Nie mój płód, nie moja broszka. A co to takiego, dla polityka jednego z drugim, donosić ciążę, wiedząc że po urodzeniu czyjeś dziecko bez mózgu umrze. Z ciężkim upośledzeniem będzie żyło jeszcze pół roku. Czy kogoś ze skupionych na obsadzaniu stanowisk swoimi w radach nadzorczych cokolwiek rusza? Nie ma rozwiązań systemowych, wiedzą o tym, chcą dołożyć jakieś parę złotych. Niech się baba męczy, wszak kobieta to całe zło! - Uważają niektórzy, powołując się na Pismo Święte.
Chcecie wojny? To będziecie ją mieli. Nawet 500+ wam nie pomoże. Zresztą i tak podzieliliście dzieci na lepsze i gorsze. Milion dzieci nie dostanie nic! Załatwiliście trybunał, obsadziliście wszystko swoimi niefachowymi kolesiami i kumpelkami, tak że nie tylko muchy ale i konie padają. Tego wam za mało, chcecie ubezwłasnowolnić kobiety? To się przekonacie. Wszystkie ruchy kobiece będą walczyły o życie i zdrowie kobiet i o zdrowie dzieci. Feministyczne, samorządowe, zorganizowane oddolnie i pojedyncze kobiety. Walczy o prawa kobiet wolna prasa, walczą kobiece pisma, Wysokie Obcasy, ale też inne stale publikują materiały w tych sprawach. Twój STYL, Zwierciadło, Sens, Uroda życia, to te, które czytam, ale jest pewnie jeszcze wiele innych.
Kongres Kobiet w zeszłym roku walczył o alimenty, bo jakoś ci polityczni, werbalni miłośnicy dzieci o to nie walczą. Coś się ruszyło, kobiety dowiedziały się jak dopominać się o to co się dzieciom należy. Walka o ustawę ma przykryć wszystko inne. Nie przykryje, na Kongresie Kobiet ustawa będzie ważnym tematem. Pamiętajcie, bo Kongres rozpocznie się już niedługo 13 i 14 maja na Torwarze. Kto chce się włączyć niech się rejestruje na stronach Kongresu Kobiet. Mężczyźni także, bo potrzebujemy ich wsparcia.
P.S. Incicjatorką i pomysłodawczynią listu w sprawie protestu przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej była Monika Olejnik. To było absolutnie spontaniczne działanie, wyrwała kartkę z zeszytu, napisała kilka zdań tekstu protestującego i podpisały się prawie wszystkie osoby będące na tym spotkaniu, łącznie z Marią Kaczyńską oraz wszystkimi dziennikarkami z różnych stacji telewizyjnych, z gazet i pism kobiecych, łącznie z osobami współpracującymi z mediami ojca Rydzyka, zapanowała niesamowita jedność ponad podziałami. Nie wiem czy teraz jest to możliwe, jednak wierzę, że tak.