
W sobotę byłam w SUPERSTACJI w dobrze prowadzonym programie Elizy Michalik, która inteligentnie wbija szpile. Zaproszona została także Ewa Wójciak. Ja z powodu kretyńskiego „skandalu ze zdradą w tle”, o którym ostatnio tu pisałam, a nadal ciągnie się po gazetach. Ewa Wójciak przyszła ze skandalem znacznie grubszym. Pewnie obiło się wam o uszy, to co powiedziała po wyborze papieża.
REKLAMA
Użyła grubszego słowa, ponieważ była w Argentynie, ma tam znajomych, dobrze wiedziała co się tam dzieje, co robi się z ludźmi niepokornymi, każdy słyszał o wyrzucaniu z samolotu, o 30 tysiącach zaginionych. Dostała list od przyjaciół po wyborze papieża. Wstrząsnął nią i napisała, co napisała. Natychmiast obruszyli się wszyscy radni i inni dostojnicy, same świętoszki. Jakże to tak, jak tak można! Jakby nigdy brzydkiego słowa nie użyli. No i papież! Na to zawsze można się powołać, żeby pozbyć się kogoś niewygodnego. Ciekawe ilu z nich walczyło tak o wolność słowa jak Teatr Ósmego Dnia i jego dyrektorka Wójciak. Z pewnością siedzieli jak trusie, albo są zbyt młodzi, by pamiętać. Teraz wszyscy są wściekle odważni, a wiecie dlaczego? Bo nic im nie grozi. Rzucają gromy, chcą ją odwołać z funkcji dyrektora teatru. Nikt nie wie dokładnie jak zachowywał się papież, ponieważ zeznania w tej sprawie są sprzeczne. Podobno jeden z wydanych przez obecnego papieża, torturowanych księży powiedział, że mu wybacza. Bardzo pięknie i po chrześcijańsku. O drugim na razie nie wiadomo. Milczenie w czasie terroru powoduje jego nasilenie, gdy bóg staje po stronie silniejszego. Oczywiście papież mógł się zmienić, zrozumieć, odpokutować… jest bardzo skromny, sympatyczny. Nikt tego nie neguje, ale jeśli Ewa Wójciak ma w Argentynie wielu przyjaciół, którzy musieli wyemigrować i do dziś boją się wrócić, to coś mi tu nie gra.
UWAGA: Teraz to najważniejsze. EWA WÓJCIAK NIE ZORGANIZOWAŁA KONFERENCJI PRASOWEJ wzorem naszych polityków, nie stanęła na tle Orła Krzyża i Logo partii, z rączkami na podołku, z ustami złożonymi w fałszywy ciup. NIE OGŁOSIŁA PUBLICZNIE ZA KOGO UWAŻA PAPIEŻA FRANCISZKA. NAPISAŁA NA SWOIM PRYWATNYM KONCIE NA FACEBOOKU: Wybrali ch…, który donosił na lewicujących księży.
Na swoim prywatnym koncie. To było jak mail, czy list do przyjaciół. Pamiętam w stanie wojennym przychodziła kontrolowana poczta, mam jeszcze gdzieś takie koperty ze stemplem odpowiedniego urzędu. Wtedy jednak był taki ch…y urząd, który tym się zajmował. Teraz robi się to prywatnie, żeby kogoś wkopać w glebę, a przy okazji zrobić kasę. Mało ważne co napisała Ewa Wójciak w prywatnym liście, dla mnie ważna jest inwigilacja, cholerna cenzura. Nie wiem, czy media mają prawo wyciągać coś z prywatnej korespondencji i publikować bez zgody autora. To się jednak robi nagminnie. Trzeba zapewnić sobie sprzedaż, a więc wszystkie chwyty dozwolone. Tak się tylko mediom wydaje, dopóki nie zapłacą za naruszenie prawa. Dziś do mnie zwrócił się z pytaniem Superekspres, co sądzę o tej sprawie. Nie wiem co z tego zostanie szanownej publiczności przekazane, choć z tą gazetą nie miałam dotąd złych doświadczeń. Piszę do was, żebyście wiedzieli. Powiedziałam, że w wolnym kraju TAJEMNICA KORESPONDENCJI JEST ŚWIĘTA, OD TEGO CAŁA SPRAWA SIĘ ZACZYNA I NA TYM KOŃCZY.
