Oto miał miejsce cud! Cud uwolnienia głodzonych bliźniaków zza szafy za sprawą palca bożego! Na drzwiach mieszkania wszak zapisano K+ M + B 2013. Trzej Królowie czuwają nad tym domem. Przeżyliśmy kolejny wstrząs z udziałem dzieci, tym razem w Łomży. Nie trzeba streszczać, wszyscy wiedzą o 5-letnich bliźniakach głodzonych przez rodziców.

REKLAMA
Kierowniczka Ośrodka Pieczy Zastępczej, cokolwiek to oznacza, twierdzi, że nie było tam przemocy, i uwaga: „żadnej patologii”. To się nazywa właściwa osoba, bo przecież człowiek to brzmi zbyt dumnie, na właściwym miejscu. Sama słyszałam wypowiedź urzędnika, który mówił, że nie było symptomów zagłodzenia, przemocy. To, że pięciolatki ważyły tyle co dwulatki, to tłumaczy się pewnie brakiem apetytu. Gdyby bowiem urzędnicy przyjęli, że coś się wydarzyło, mogliby stracić ciepłą posadkę. Policjanci mówią, że przemoc była, ale nie wobec dzieci, tylko w stosunku męża do żony. A przecież to żadna patologia! Ośrodek Pieczy Zastępczej oznacza po prostu zamiatanie wszystkiego za szafę, pod dywan.
To, że nikt nic nie wiedział jest oczywiste, gdy obowiązuje zasada niemieszania się wtedy, gdy trzeba i można by pomóc. Za to, gdy rzecz już wyjdzie na jaw, wtedy zaczyna się wygrażanie i żądza mordu.
Ta rodzina sprowadziła się do Łomży 8 lat temu, z piątką dzieci. Logika następstwa zdarzeń wskazuje na dwie donoszone ciąże, czyli z piątki zrobiła się siódemka. Nawet wróble potrafią podobno liczyć do trzech, należy więc sądzić, że sąsiedzi owej rodziny z tego osiedla także potrafią. Nie wszyscy muszą wiedzieć, liczyć, jednak ci z naprzeciwka, z tej samej klatki, wiedzą na ogół wszystko. Chyba dało się zauważyć brak bliźniaków, zarejestrowanych przez dwa lata w przychodni. Potem już nikt się nie zatroszczył o ich zdrowie. Lekarze są tacy zajęci!
CUD OSWOBODZENIA BLIŹNIAKÓW NASTĄPIŁ W DNIU KOMUNII ŚWIĘTEJ STARSZEGO DZIECKA! Nie żartuję, stało się to za sprawą kuzynki, która zajrzała za szafę i znalazła te mizerne istoty. Zadzwoniła na policję i machina ruszyła. Gdyby nie komunia, to może małe zasuszone ciałka znalazłyby się na jakimś wysypisku?
logo
FOT. CEZARY ASZKIELOWICZ / AGENCJA GAZETA

UWAGA:
1.Starsze dzieci chodzą na religię, jedno z nich przystąpiło do komunii, można by mniemać, że zna katechizm. Poszło do spowiedzi. To jednak tylko dziecko, zastraszane, czy ogłupiane, nie wiadomo co rodzice mówili o braciach bliźniakach. Dzieci miały kontakt z innymi dziećmi w szkole, z nauczycielami, wychowawcą. Z księdzem na religii. I nic.
2.Kim są rodzice komunikanta? Czy wierzą w tego Boga przez duże B? Jeśli tak, to powinni chyba przystąpić do spowiedzi i komunii świętej z okazji pierwszej komunii dziecka. Czy spowiednik był powiernikiem? Czy też biorą komunię jak plasterek kiełbasy i sami się rozgrzeszają?
DLACZEGO PISZĘ O TYM? BO W GAZETOWYCH RELACJACH KOSCIÓŁ JEST WIELKIM NIEOBECNYM W TEJ SPRAWIE. CHYBA NIESŁUSZNIE.