08.01.2014 Warszawa , Sejm . Nowo powstaly Parlamentrany Zespol do spraw Przeciwdzialania Ideologi Gender z przewodniczaca - Beta Kempa ( c - Solidrana Polska ) podczas inauguracyjnej konferencji prasowej .
08.01.2014 Warszawa , Sejm . Nowo powstaly Parlamentrany Zespol do spraw Przeciwdzialania Ideologi Gender z przewodniczaca - Beta Kempa ( c - Solidrana Polska ) podczas inauguracyjnej konferencji prasowej . Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Bardzo dawno nie było wypraw krzyżowych, a można było za udział w nich dostać odpust zupełny, różne dobra materialne i stanowiska. Ruch krucjatowy w dawnych wiekach ożywiał więdnącą wiarę, tak więc Kościół chce wskrzesić ideę wypraw krzyżowych pod sztandarami walki z niewiernymi. Na czele biskupi pod wodzą abp Hosera, dalej ksiądz Oko z blizną na mózgu, groźnie wygrażający dżenderowemu szatanowi, który jest dla nich gorszy niż faszyzm, komunizm, a także pedofilia w kościele, bo niektórzy duchowni i ich świeckie sługi twierdzą, że to właśnie dżender odpowiada za pedofilię!

REKLAMA
Żeby spełnić misję krzyżowców, kościół musi oprzeć się nie tylko na księdzu Oko, czy biskupach. Potrzebni są rycerze kościelni oraz świeccy, politycy, którzy chętnie podejmą, zwłaszcza przed wyborami, misję walki z dżenderowym potworem. Pewien papież mawiał: „Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich”. Tak też teraz wściekle sieką po głowach wszystkich, którzy nie wierzą w szatańskość dżendera.
Ze świeckich siecze maczetą głównie posłanka Kempa, rycerka, która zdetronizowała ostatnio posła Pawłowicz. Nie myślcie, że się pomyliłam! Pani poseł nie chce być nazywana posłanką, bo to dla niej zbyt feministyczne. Chce być posłem! No to niech będzie, włoży spodnie, zapuści wąsika i fruuu! I tak już weszła z butami w męską rolę posła.
Te dwie damy to niezła dżenderowa parka. Posłanka Kempa hipokrytka, raczy wszystkich sielankowym wizerunkiem rodziny z tradycyjnymi rolami żony i matki, jednak sama zamiast siedzieć przy dzieciach i gotować mężowi kaszkę mannę, lata na zaczarowanej miotle po telewizjach. Co włączysz: Kempa nadaje głosem nie znoszącym sprzeciwu, kłapie, jak mówią ludzie, bo przecież nie mówi, a przerwanie jej steku świadomości graniczy z cudem. Poseł Pawłowicz poszła w odstawkę. Z pewnością cierpi! Pewnie nocami cicho szlocha i przygotowuje się do ataku, nie będzie jej jakaś Kempa pluła wirtualnie w twarz! Za moment można spodziewać się natarcia!
W naszym ukochanym kraju kościół misję przeciw potworowi dżender ma ułatwioną. Nie tylko wszystkie partie (może oprócz partii Palikota) trzęsą porciętami przed biskupami, ale na dodatek wiceministrem sprawiedliwości jest Michał Królikowski, profesor uniwersytetu, podobno świetny prawnik, co przyznają nawet ludzie opozycji. Otóż tenże świetny prawnik jest oblatem. Nie kijem nas, to pałą! Jak kurczę, nie z Opus Dei, to oblat! Maile zresztą, jak przeczytałam, wysyłało się na adres Opus Dei! Oblat to coś w rodzaju świeckiego zakonnika. Facet złożył śluby oblata benedyktyńskiego. Lubię Benedyktynkę, zakonny likier, jednak uważam, że jeśli ktoś składa śluby posłuszeństwa zakonowi, nie jest niezależny i nie może pełnić ważnych funkcji państwowych. Na konferencji prasowej siedząc wśród klechów, promował swoją książkę, wywiad rzekę z abp Hoserem, wielkim wrogiem dżenderowego szatana. Są absolutnie zgodni, poglądy ma abp wypisz wymaluj takie jak wiceminister Królikowski. To przez niego nie została ratyfikowana ustawa antyprzemocowa, bo tak doradzał Gowinowi, przecież od wieków wiadomo, że bicie kobiet i dzieci scala rodzinę, czyli jest OK.
Problem w tym, że wiceminister nie jest prywatną firmą wydawniczą, a promuje książkę pod kuratelą ministerstwa sprawiedliwości. Czy premier nie wiedział w co się pakuje? Służby mu o tym nie doniosły? To jeszcze nic, posłuchajcie tylko moi kochani, co wam teraz powiem: Zakony i kościoły podlegają państwu watykańskiemu? Tak. Minister jest oblatem w zakonie Benedyktynów? Tak. WATYKAN TO OBCE PAŃSTWO? TAK.
WICEMINITREM SPRAWIEDLIWOŚCI W NASZYM KRAJU JEST KTOŚ, KTO PODLEGA REGUŁOM OBCEGO PAŃSTWA! Czy to jest zgodne z naszym prawem?
A stająca w szranki rycerzy, walczących w Dżenderowej Wyprawie Krzyżowej posłanka Kempa, chce się chyba podlizać prezesowi Kaczyńskiemu, musi odpokutować zdradę PiS-u. Posłanka wie, że jej nowa partia cienko przędzie, żeby wrócić musi się zasłużyć. Może wtedy prezes wyśle znów posła Lipińskiego, jak kiedyś do Begerowej z pytaniem: Chciałabyś wstąpić do Pis-u? Skoro poseł Pawłowicz stępiła sobie zęby i nie krzyczy w mediach, może wziąłby Kempę? Co prawda nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale czy to rzeka, czy raczej ściek?