Solidny i zadbany jacht, a jednak pechowy. Parę lat temu wskutek błędnej decyzji kapitana uruchomiono fatalną akcję ratowania jachtu w sztormie w efekcie czego połamały się maszty, zginął sam kapitan, a jacht odnaleziono później dryfujący po morzu. Tym razem było inaczej.
REKLAMA
Sztorm był naprawdę ciężki w pobliżu Wysp Owczych, łamiący się maszt uderzył sternika, który mimo reanimacji zmarł. Kapitan słusznie wezwał pomoc sygnałem MAYDAY i załogę, mimo olbrzymich trudności, sprawnie ewakuowano.
Czy uda się uratować sam jacht to się jeszcze okaże - zazwyczaj w pierwszej kolejności ratuje się ludzi, a potem ich mienie.
Czy uda się uratować sam jacht to się jeszcze okaże - zazwyczaj w pierwszej kolejności ratuje się ludzi, a potem ich mienie.
Wody na Północnym Atlantyku w okolicach Islandii, Wysp Owczych i Szetlandów znane są o tej porze roku z ciężkiej pogody. Gorące lato powoduje wzrost i siłę huraganów atlantyckich, które wędrują na zachód,a w pobliżu Stanów Zjednoczonych i Bahamów zawracają i już jako regularne ale silne sztormy wędrują w strone Europy.
Jaki wniosek płynie z tego wydarzenia? Żegluga morska bywa niebezpieczna i to już od chwili wyjścia poza główki portowe. Jacht powinien być przygotowany na ciężką pogodę,a kapitan mieć opanowane techniki sztormowania.
Jaki wniosek płynie z tego wydarzenia? Żegluga morska bywa niebezpieczna i to już od chwili wyjścia poza główki portowe. Jacht powinien być przygotowany na ciężką pogodę,a kapitan mieć opanowane techniki sztormowania.
Za kilkanaście dni wyruszam z młodzieżą na tę trase - przez północne Szetlandy na Atlantyk wraz z 15 letnimi uczniami ze Szkoły pod Żaglami. Wypadek RZESZOWIAKA mnie nie przeraża, bo i tak umieram ze strachu. Ale nawigować trzeba i to roztropnie. Jeśli bedzie zapowiedź sztormu to zamiast na Szetlandy schowam się za osłonę Szkocji i wzdłuż wschodnich wybrzeży Anglii poprowadzę POGORIĘ w Kanał La Manche, gdzie fale na pewno bedą mniejsze.
