O autorze
W tym miejscu będą popełniane poglądy polityczne płynące od przedstawiciela młodego pokolenia PSL.

1 maja - jednorazowe gesty lewicy

1 maja SLD demonstracyjnie i bezproduktywnie przemaszeruje, Palikot za grubą kasę polansuje się w Sali Kongresowej, a PSL bez szumu i rozgłosu składa i będzie składało kolejne projekty ustaw w ramach Pakietu Społecznego "Z myślą o rodzinie".


Kiedy przychodzi 1 maja, to jak zwykle pojawiają się głosy, które wołają o szeroko rozumiane bezpieczeństwo pracy, godną płacę czy właściwe zabezpieczenie socjalne. No może w trochę innej kolejności niż napisałem. Pracownik jest tego dnia na pierwszym miejscu, a mniej lub bardziej populistyczna lewica polityczna wychodzi na ulicę, by majestatycznie pomaszerować. Świeżo wybrany lider tejże lewicy dwa dni temu wyduszał z siebie okrągłe hasła programowe, które z wielką swobodą nakreśliłby uczeń gimnazjum. Ten sam lider lewicy posądził innego lidera lewicy jakoby był jednym z liderów koalicji centroprawicowej. Tenże lider centroprawicowy na kilka tygodni przed pierwszym maja zawisł na bilbordach, na których krzyczy "Zero bezrobocia" i zaprasza do Sali Kongresowej.

Co na to PSL? Kilka dni temu złożyliśmy do Marszałek Sejmu projekt ustawy dotyczący finansowania składek na ubezpieczenia społeczne dla rodziców przebywających na urlopie wychowawczym, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą, podlegają ubezpieczeniu rolniczemu oraz w ogóle nie są ubezpieczeni, czyli dla tych, którzy nie pracują, a poświęcają się wychowaniu dzieci. Ustawa ma poparcie wszystkich sił politycznych w parlamencie, stąd też można spodziewać się, że w powyższym kształcie zostanie niezwłocznie przyjęta.

Wspomniałem powyżej o haśle "Zero bezrobocia". W gospodarce kapitalistycznej jest to rzecz jasna niemożliwe. Ale trzeba podejmować się trudu, który stworzy więcej miejsc pracy, ograniczając tym samym liczbę osób bez zatrudnienia. Instytucją, która ma przeciwdziałać negatywnym skutkom bezrobocia jest Fundusz Pracy. Trzeba przyznać otwarcie, że w obecnej formie prawnej nie spełnia swojej roli. A determinacja ministra Rostowskiego w blokowaniu środków funduszu jest niezwykle duża. Stąd wydaje się ciekawą propozycją przekazanie zarządzania Funduszem Pracy w ręce partnerów społecznych - związków zawodowych i pracodawców. Z pewnością byliby efektywniejsi niż państwo.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Ty też nie wiesz, gdzie są teraz karty z głosami? 5 ważnych odpowiedzi po proteście wyborczym PiS
0 0Protest wyborczy PiS to hucpa. Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy liczyli głosy
POPKULTURA 0 0Netflix niech się schowa. 5 powodów, dlaczego "Zakochani po uszy" TVN7 są aż takim hitem
HYDEPARK 0 0W Warszawie jestem czarna, w Kongo... biała. Ale ja myślę po polsku dosłownie i w przenośni
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych
0 0"Nie czuję się urażona". Ma 23 lata, działa w partii Korwina. Opowiada, jak traktowane są kobiety
0 0W Platformie wrze. Schetyna nagle odwołał posiedzenie klubu
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Wywiad poruszył Anglię, ale nie wszystkim się spodobał

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać