Współcześnie w państwach Unii Europejskiej na 27 krajów, tylko w Polsce i Rumunii gwałt nie jest ścigany z urzędu.

REKLAMA
Dlaczego tak odrażające przestępstwo jest ścigane wyłącznie na wniosek, choć wiele mniej poważnych naruszeń prawa ściganych jest z urzędu?
Oczywiście to rozwiązanie ma swoje historyczne korzenie, w czasach, w których swoboda decyzji w zakresie wolności płciowej nie była wartością aż tak istotną jak współcześnie.
To jeden aspekt. Ale jest też drugi, który dostrzegam i uważam, że musi być zawsze uwzględniony, czyli problem tzw. wtórnej wiktymizacji, której mogą podlegać osoby pokrzywdzone. Dla takiej osoby postępowanie karne to traumatyczne przeżycia psychiczne. Dlatego tak ważne jest to, co się zmieniło w ostatnich kilkudziesięciu latach. Inna jest technika prowadzenia postępowań karnych w takich sprawach, inny charakter kontaktów uczestników postępowania, ze szczególnym uwzględnieniem interesu osoby pokrzywdzonej. Osoba pokrzywdzona zawsze może zrezygnować ze ścigania sprawcy. Na etapie postępowania sądowego mamy również możliwość wyłączenia jawności rozprawy.
Obserwacja praktyki ścigania takich przestępstw uwidacznia też inne problemy, które w praktyce uniemożliwiają realizacje woli osoby pokrzywdzonej.
Przykładem może być wniosek o ściganie ze strony osoby nieporadnej życiowo ze względu na wiek lub chorobę, to samo może dotyczyć osoby z określonymi schorzeniami psychicznymi. Dodatkowo brak wniosku o ściganie może wynikać ze świadomej, choć niedobrowolnej rezygnacji z podjęcia tego typu inicjatywy przez pokrzywdzoną.
Mowa o przypadkach tego typu przestępstw seksualnych, pojawiających się w ramach relacji rodzinnych czy osobistych. Wówczas brak wniosku o ściganie może być warunkowany zarówno groźbami, szantażem, przemocą fizyczną, jak również obawami przed odrzuceniem ze strony rodziny czy kompromitacją społeczną.
Medialnych przykładów licznych zgwałceń córki przez ojca z ostatnich lat niestety nie trzeba szukać długo.
Kolejny przykład – w związku z coraz większą liczbą obcokrajowców przebywających w Polsce, często bez znajomości języka i procedur. Tego typu przeszkody uniemożliwiają im skorzystanie ze swoich praw.
Całkowicie odrębnym zagadnieniem są tego typu przestępstwa w ramach relacji zawodowych, a także bardzo wysoka liczbą niewyjaśnionych gwałtów np. w Zakładach Karnych, służbach mundurowych i w armii(polecam wyniki wielu badań z różnych krajów).
Biorąc to wszystko pod uwagę najwyższy czas, żeby w Polsce wprowadzić ściganie przestępstwa gwałtu z urzędu. Licząc się oczywiście z tym, że o szczegółach tego rozwiązania można rozmawiać.
Dla przykład w Czechach, gdy sprawcą gwałtu jest małżonek osoby pokrzywdzonej albo osoba, która pozostaje z pokrzywdzoną w stałym związku, ściganie jest uzależnione od zgody tej osoby.
Nawet szacunek dla polskiego kodeksu karnego z 1932 i 1969 roku nie powinien powodować, Panie Mecenasie, że uciekamy od problemu. Najpierw jest człowiek, a w szczególności dobro osoby, która jest ofiarą tak dramatycznych przejść.