Irina, ukraińska pielęgniarka, i Albina, rosyjska studentka pielęgniarstwa, pracujące razem i studiujące kiedyś razem w Kampusie Biomedycznym założonym z inspiracji Opus Dei w Rzymie, wezmą razem udział w Drodze Krzyżowej, którą papież Franciszek poprowadzi jak co roku w rzymskim Koloseum w Wielki Piątek.
REKLAMA
Dobrze, że papież Franciszek chce pokazać razem Ukrainkę i Rosjankę w czasie „Drogi Krzyżowej”. Wojna odczłowiecza w zastraszającym tempie. W czasie wojny trzeba stale o tym pamiętać, żeby nie utracić cech ludzkich. Putin przez dwie dekady odczłowieczał własny naród, a nie był w tym pierwszy, uprzedmiotawiając obywateli, artystów, uczonych, generałów i żołnierzy, i dopiero tak sformatowane społeczeństwo pchnął do napaści zbrojnej na siostry i braci tuż obok, nad Dnieprem, a rosyjska armia próbowała dokonać tej samej sztuki w kilka dni na Ukrainie. Na szczęście, nie udało się. I to warto pokazać. Nie tylko okaleczone ofiary i żołnierzy walczących za najeźdźcą, ale ludzi. Wszędzie.
