Wszystkim Drogim naTematykom i naTematyczkom życzę radosnych, świątecznych narodzin w Bogu. Takie okazje wypada uczcić jakimś wierszem, choćby białym i chropawym jak ten.
REKLAMA
Bóg się rodzi...
Na motywach z F. Karpińskiego
Na motywach z F. Karpińskiego
Bóg się rodzi
po raz pierwszy
płacze jak dziecko
w najlepszym apartamencie świata
jaki mu ojciec znalazł
po utracie raju
ściany grzeją jak żywe
całe w kurdybanach
z niegarbowanej skóry
wole oczy łzawią
wlepione jak ciele
stewardy dygają
jak stado baranów
a portier osioł
zamiast kapci
skubie słomę
Waldorf by oszalał
bez pieluch higroskopowych
oksymoronów epigramów
Karpińskiego Rilkego Hölderlina
gloria in excelsis
w żłobie
po raz pierwszy
jest nad czym pomyśleć
zanim się człowiek narodzi
po raz pierwszy
po raz pierwszy
płacze jak dziecko
w najlepszym apartamencie świata
jaki mu ojciec znalazł
po utracie raju
ściany grzeją jak żywe
całe w kurdybanach
z niegarbowanej skóry
wole oczy łzawią
wlepione jak ciele
stewardy dygają
jak stado baranów
a portier osioł
zamiast kapci
skubie słomę
Waldorf by oszalał
bez pieluch higroskopowych
oksymoronów epigramów
Karpińskiego Rilkego Hölderlina
gloria in excelsis
w żłobie
po raz pierwszy
jest nad czym pomyśleć
zanim się człowiek narodzi
po raz pierwszy
