O autorze
Krzysztof Przybył jest prezesem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, znanej od ponad dwudziestu lat jako organizator konkursu „Teraz Polska”, nad którym honorowy patronat sprawuje Prezydent RP. W ramach tej inicjatywy wyróżniono setki polskich firm, oferujących najlepsze produkty i usługi, które dzięki swoim walorom jakościowym, technologicznym i użytkowym wyróżniają się na rynku oraz mogą być wzorem dla innych. Cel Fundacji to promocja dobrych, polskich marek, a jednocześnie przyczynianie się do wzmacniania marki Polska w Europie i na świecie.

Euroobojętność

Zbliżające się eurowybory – już za dwa tygodnie – to wydarzenie, które niestety nie napawa optymizmem. Proszę się nie obawiać, nie mam na myśli wygranej tej lub innej partii, a jedynie olbrzymią obojętność, z jaką Polacy traktują głosowanie na kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Z badań wynika, że może paść niechlubny rekord frekwencji – do urn chce iść zaledwie 19% obywateli. Mniej niż połowa Polaków wie, że 25 maja odbywają się wybory do europarlamentu. Politycy mogą sobie pogratulować – to efekt traktowania tych arcyważnych wyborów jako plebiscytu popularności ugrupowań politycznych. Zupełnie odwrotnie do patetycznych deklaracji.


Po wypowiedzi jednej z posłanek, która unijną flagę określiła mianem „szmaty”, posypały się wyrazy oburzenia. Zaproponowano nawet, aby symbole UE otrzymały taką samą ochronę prawną, z jaką traktowane są nasze symbole narodowe. Wszelka, nawet wyważona krytyka funkcjonowania unijnych mechanizmów traktowana jest z olbrzymią podejrzliwością. Przypomina się, że korzyści płynące z wejścia naszego kraju do Unii, to nie tylko pieniądze. Słychać apele, abyśmy byli dumni z europejskiej tożsamości.

Mówienie przychodzi o wiele łatwiej od działania. Po dziesięciu latach od poszerzenia UE o państwa naszego regionu przysłowiowy Kowalski nie ma praktycznie żadnej wiedzy na temat fundamentalnych zasad Unii Europejskiej. Co gorsza, nie bardzo wierzy w to, że jego reprezentanci mogą coś dobrego w Brukseli zrobić – bo tak trzeba sobie tłumaczyć obojętny stosunek do eurowyborów.

Tegoroczna kampania przed majowymi wyborami jest nader skromna. Partie gromadzą pieniądze na zmagania przed wyborami samorządowymi, parlamentarnymi i prezydenckimi. O wizji nowoczesnej Polski w silnej Europie nie mówi się niemal nic. Znacznie większe zainteresowanie polityków budzą sondaże poparcia. Wszak własny sukces i porażkę konkurenta sondażowi liderzy uczynią głównym motywem kolejnych kampanii.


Jeżeli faktycznie przy urnach pojawi się mniej, niż co piąty Polak, narzekaniu nie będzie końca. Dla opozycji będzie winny rząd, dla rządu – opozycja. Jako realista nie mam wątpliwości: politycy nie uderzą się we własne piersi. A powinni, bowiem najgorsze, co może się nam przytrafić, to dobrowolna rezygnacja Polaków z wpływania na przyszłość Europy. Takie zagrożenie, jak widać, jest niestety bardzo realne…
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Ten wywiad poruszył Brytyjczyków, ale nie wszystkim się spodobał
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
0 0W Polsce tego filmu ludzie boją się jak ognia. Widziałem "Malowanego ptaka" i już wiem dlaczego

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać

TRAGEDIA W WARSZAWIE

FELIETON 0 0Ilu ludzi ma jeszcze zginąć na pasach? Posłowie, przestańcie się bać kierowców!
POLECAMY 0 0Tak Kaczyński traci władzę. Po wyborach dostał dwa potężne ciosy