Czekoladowy orzeł kontra Grottger – tak w wielkim skrócie można podsumować kolejną odsłonę dyskusji o polskim patriotyzmie, która wybuchła przy okazji obchodów Dnia Flagi i Święta Konstytucji 3 Maja. Nie zostało powiedziane nic nowego, bo też, jak niestety większość sporów o pryncypia ostatnimi czasy, linię podziału wyznaczyły polityczne sympatie. Trudno nie odnieść wrażenia, że polskie dyskusje o patriotyzmie obracają się w kręgu nie zawsze prawdziwych stereotypów, a już sam podział – patriotyzm nowoczesny, czyli radosny kontra staroświecki, to jest martyrologiczny, brzmi z gruntu fałszywie. A tych stereotypów naszych codziennych jest o wiele więcej…
Nie ma wcale sprzeczności między tym, co powtarzał wielokrotnie śp. prezydent Lech Kaczyński, że pamięć jest fundamentem przyszłości, a tym, co 3 maja bieżącego roku powiedział premier Donald Tusk –patriotyzm to dobre wychowanie dzieci.
