Za Polski Ludowej mawiano, że najpewniejsza lokata to bank ziemski, czyli kupić dolary lub złoto, wsadzić do słoika i zakopać w ziemi. Nic dziwnego, że upłynęło wiele lat, zanim Polacy już w wolnorynkowym ustroju przekonali się, że warto oszczędzać. Niestety, słupki znów idą w dół: jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, w ostatnim kwartale ubiegłego roku zasoby finansowe gospodarstw domowych powiększyły się o niecałe 11 mld zł. To dużo? Niestety, to dwa razy mniej, niż w czwartym kwartale roku 2011. W tej sytuacji warto wzmacniać zaufanie Polaków do instytucji finansowych. Szkoda, że nie pamiętają o tym politycy.

REKLAMA
Po ukazaniu oszustw bankowych magnatów, moglibyśmy ich wypuścić, aby banki, kapitalistyczne syndykaty i wszyscy ich zleceniobiorcy pracowali dla rządu pod kontrolą robotników – pisał w 1917 roku Włodzimierz Lenin. Lenin, jak widać, wiecznie żywy, bo i dziś, w czasie globalnej recesji, teza o tym, że banki specjalizują się w ograbianiu szarego człowieka, cieszy się w pewnych kręgach sporą popularnością. Spiskowa teoria, że obecny kryzys to zasługa banków, jest popularna w skrajnych środowiskach i wśród sympatyzujących z nimi intelektualistów. Papier jest cierpliwy i zniesie każdą bzdurę, ale zachwianie zaufania obywateli do instytucji finansowych zawsze ma bardzo negatywne skutki dla całej gospodarki.
Dlatego z niepokojem przyglądam się politycznym walkom wokół Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Zapewniam, nie jestem zwolennikiem teorii, że SKOK-i powinny być traktowane w sposób ulgowy, albo że nadzór KNF nad tymi instytucjami to polityczna zemsta obecnego rządu. Po prostu generalizowanie, że jakikolwiek typ instytucji finansowej – czy to będzie bank, czy SKOK – jest z definicji zły (choć działa legalnie) i w konsekwencji, może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Przysłowiowy Kowalski uzna po prostu, że skoro z jednej strony czyha na niego bank z pakietem dodatkowych opłat za każdą czynność, z drugiej – zaangażowany politycznie SKOK, a z tyłu jeszcze oszukańczy Amber Gold, to właściwie po co powierzać komukolwiek swoje pieniądze? Zostaje bank ziemski…
W zeszłym tygodniu druga co do wielkości polska Kasa, SKOK Wołomin, - ogłosiła wyniki za pierwsze pięć miesięcy 2013 roku. Dodatni wynik finansowy i niewielki procent złych kredytów w porównaniu do średniej dla wszystkich instytucji finansowych pokazuje, że można dobrze gospodarować. Cóż z tego, skoro SKOK-i jako całość zostały wplątane w polityczne rozgrywki. A stawką w tej rozgrywce są przede wszystkim depozyty ponad dwóch milionów członków Kas…
Od jesieni SKOK-i zostaną objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym. To dla ich klientów dodatkowe zabezpieczenie pieniędzy powierzonych Kasom.
Szkoda, że nasi politycy nie mogą dać takiej gwarancji, że nasze finanse nie będą używane jako oręż w ich walkach…