Miałem już wątpliwą przyjemność pisać na tym blogu o nieporadności Polski wobec czarnego PR zagranicznych producentów i handlowców, wymierzonego w naszą żywność. Wiara w to, że jakość sama się obroni, jest tyleż wzruszająca, co naiwna. Tak samo zresztą, jak oczekiwanie, że kwestię odpowiedniej promocji polskiego sektora rolno-spożywczego weźmie na siebie państwo. Na szczęście sami urzędnicy starają się od niedawna przekonywać, że to nie wystarcza – i zachęcają do korzystania z niezwykle pożytecznej inicjatywy, jaką są bezpłatne szkolenia marketingowe dla małych i średnich przedsiębiorstw ze wspomnianej branży.

REKLAMA
Skuteczna komunikacja i marketing polskiej żywności i polskiego rolnictwa nie może ograniczać się jedynie do prezentowania jakości oferowanych produktów. To naturalnie kluczowa sprawa, ale stanowiąca zaledwie wycinek całości. Nie mniej istotne jest budowanie wiarygodności polskich firm jako rzetelnych partnerów i dostawców towarów najwyższej jakości. Następny ważny element to przypomnienie dobrych tradycji naszego rolnictwa i przemysłu spożywczego. Przecież polskie firmy, które dzisiaj coraz śmielej torują sobie drogę na światowe rynki, nie wzięły się znikąd i nie pojawiły się dopiero w ostatnim dwudziestoleciu.
W kontekście powtarzających się prób zdyskredytowania polskich marek działania promocyjne i marketingowe muszą uwzględniać też sferę, którą można ogólnie określić jako aktywności antykryzysowe. Producenci powinni przyswoić sobie umiejętność szybkiej i adekwatnej reakcji w przypadku ataków na ich działalność i wiarygodność. Z tym bywa największy problem. Zanim firma (nawet duża, która winna dysponować profesjonalną komórką komunikacyjną) zdobędzie się na konieczną w takiej sytuacji reakcję, często upływa wiele dni. A milczenie – cóż, w powszechnym odbiorze bywa niestety potwierdzeniem zarzutów. Nawet, jeżeli są to zarzuty już na pierwszy rzut oka mocno naciągane…
Taką wiedzę warto sobie przyswoić. W tym roku, w ramach Krajowego Systemu Usług, rusza cykl bezpłatnych szkoleń marketingowych, adresowanych do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw rolno-spożywczych. Na razie program ma charakter pilotażowy i jest realizowany przez 11 podmiotów w całej Polsce. Projekt ma potrwać do marca 2014 roku. Jeżeli okaże się (w co mocno wierzę), że nasi producenci są zainteresowani zdobyciem wiedzy z zakresu promocji i marketingu, inicjatywa ma zostać włączona w zakres usług systemowych, świadczonych przez ośrodki Krajowego Systemu Usług. Pieniądze wykłada Unia Europejska – pochodzą one z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Tak, Szanowni Państwo – wiedza jest kapitałem. Szczególnie wtedy, gdy może się przełożyć na rynkowy sukces. Wiemy, że polskie jest dobre, ale skutecznie przekonajmy do tego innych!