Co jakiś czas wybucha – inspirowana oczywiście przez polityków – dyskusja o tym, jakie wynagrodzenie winno przysługiwać byłym prezydentom. Dyskusja (przypominająca z reguły bardziej kłótnię) dotyczy niestety wyłącznie kwot, jakie byli prezydenci powinni otrzymywać z budżetu państwa. Jej uczestników mniej interesuje znacznie bardziej ważny temat, a mianowicie jak wykorzystać byłych prezydentów do skutecznego lobbowania za polskimi narodowymi interesami na świecie i do budowania Marki Polska. Ten problem nie dotyczy tylko głów państwa, lecz – jeśli dobrze się przyjrzeć – wszystkich tych, którymi po zakończeniu kariery zawodowej decydenci przestają się interesować. Najbardziej rzuca się to w oczy w przypadku sportowców.
O tym, że wiele byłych gwiazd sportu żyje dzisiaj w bardzo ciężkich warunkach, coraz częściej (bardzo dobrze!) przypominają media. Nie chodzi jednak o to, by państwo dawało im jałmużnę. To osoby, które z powodzeniem można wykorzystać zarówno jako ambasadorów Marki Polska, oraz jako twarze ważnych społecznych projektów. Jeżeli już ktoś upiera się, by wszystko przeliczać na złotówki wydawane z budżetu, to może być spokojny, że to inwestycja, która się zwraca po wielekroć.
Polska przez ponad dwadzieścia lat wolnego rynku nie zdołała sobie poradzić z problemem zagospodarowania tych specyficznych grup zawodowych, które albo przechodzą na wcześniejszą emeryturę, albo wymykają się systemowi etatowemu. O tym, że policjanci i żołnierze z jednostek specjalnych, którzy w stosunkowo młodym wieku odchodzą ze służby, czasem podejmują współpracę z półświatkiem, napisano bardzo wiele. Bez większego efektu. Interwencyjne materiały w sprawie sportowców na razie także przechodzą bez odzewu decydentów.
Trzeba więc mówić – jak najczęściej i jak najgłośniej. Za niecałe dwa tygodnie, 4 października w warszawskiej restauracji der Elefant Magazyn „Teraz Polska:” (kwartalnik wydawany przez naszą Fundację) organizuje debatę „Sportowe Śniadanie Mistrzów”. Sportowcy, ludzie biznesu, politycy, eksperci i przedstawiciele organizacji pozarządowych będą debatować o wpływie sportu na promocję Polski, na gospodarkę, zdrowie i kształtowanie społecznego kapitału. Zachęcam do przyjścia – wierzę, że będzie to nie tylko rozmowa o planach i wizjach, ale też o konkretach. Bo zarówno konkretnych zmian jak i propozycji najbardziej nam potrzeba.
