O autorze
dziennikarz
twitter: @sendecki81

Michael Jordan trenuje z Charlotte Bobcats

Właściciel Charlotte Bobcats Michael Jordan pojawił się na treningu swojej drużyny. MJ na parkiecie wciąż spisuje się dużo lepiej niż jako prezes klubu NBA.



Nie będę wyliczał błędnych decyzji prezesa Michaela Jordana, nietrafionych transferów i nie będę pisał o tym, że w Charlotte ma jedną z najniższych frekwencji w NBA. Bo i zespół jeden z najsłabszych. Poprzednie rozgrywki były fatalne, obecnie jest tylko trochę lepiej. I to oczywiście także wina prezesa Jordana.
Ale za to, tylko koszykarze z Charlotte mogą się spodziewać, że na ich trening przyjdzie 50 – cio letni właściciel klubu i nie będzie siedział na ławce, tylko będzie z nimi trenował. I wciąż gdy patrzymy na „Jego Wysokość” to na parkiecie MJ robi niesamowite wrażenie.

Ehh… jego legendy nie zniszczy nic, ani gra w baseball, ani powrót w barwach Washington Wizards, ani problemy rodzinne, ani twarde stanowisko w negocjacjach z koszykarzami podczas niedawnego lockoutu, ani nawet to jak spisują się Bobcats.
6 tytułów mistrzowskich z Chicago Bulls, 2 złote medale olimpijskie, 5 tytułów MVP sezonu zasadniczego i 6 tytułów MVP finałów. Jeden z najlepszych strzelców w historii NBA, najlepszy koszykarz w historii. Swoją grą postawił sobie pomnik dużo trwalszy niż ten stojący przed halą United Center. Znakomicie to ujął trener Phil Jackson, mówiąc że tytuł MVP Jordan tylko czasem wypożyczał innym, bo powinien być jego właścicielem.

Legenda wciąż działa. Buty „Air Jordan” (marka należąca do Nike) to wciąż miliard dolarów zysku rocznie!!! Wg. „Forbesa” MJ rocznie na umowach reklamowych zarabia 60 milionów dolarów. Tyle nie dostaje ani Lebron James, ani Kobe Bryant, ani Messi czy Cristiano Ronaldo. A przecież mówimy o człowieku który ma 50 lat i wielu dzisiejszych gwiazdorów NBA nie pamięta jego pierwszych tytułów. Dopóki jednak LeBron James jako tapetę na swoim Iphonie będzie miał swoje zdjęcie z Jordanem i wciąż będzie mówił o nim „mój idol” – „His Airness” może być spokojny o swoje zyski i pamięć fanów.

Jordan na oficjalnej stronie internetowej Charlotte Bobcats ma swój „kącik właściciela”, którym odpowiada na pytania kibiców. O planach na przyszłość mówi:
„Chcę abyśmy byli lepsi każdego dnia. Nie patrzę na to ile meczów wygramy, chcę widzieć postępy w naszej grze. Chcę też widzieć postępy w grze każdego zawodnika. Zgadzam się z wizją trenera Dunlapa. Wszystkim nam zależy by by każdy następny dzień był lepszy. Mam nadzieję, że tak będzie.”
„He is pretty good” mówi o Jordanie 20 letni Bismack Biyombo. No trudno się z tym nie zgodzić.


P.S.: Kto jest lepszy od Jordana?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Przez dwa miesiące byłam streamerką gier. Oto, czego się nauczyłam
JANDA 0 0Kremy z kolagenem: nie bierz pierwszego lepszego. To skomplikowany składnik
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
0 0Polskiej szkole przydaliby się tacy nauczyciele. "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" w teatrze
WYWIAD 0 0Dlaczego faceci nie chcą seksu. Seksuolożka wylicza powody i radzi, jak to zmienić
0 0Słynna fabryka ogłasza zwolnienia grupowe. Miśnieńska porcelana walczy o przetrwanie