O autorze
dziennikarz
twitter: @sendecki81

Milion dla LeBrona!

Milion dolarów! Tyle „Magic” Johnson zaproponował LeBronowi Jamesowi. Za co? Za start w konkursie wsadów. I w tej sprawie wcale nie chodzi o pieniądze.



Nawet jakby „Magic” powiedział, że daje 10 milionów to pewnie nic by to nie zmieniło. Bo LeBron w konkursie wsadów nie wystartuje. Nie, bo nie. Choć kiedyś powiedział, że wystartuje. Ale szybko zmienił zdanie. Tłumaczył, że jest już za stary na tego typu wygłupy podczas Weekendu Gwiazd NBA. Że jest już dojrzałym zawodnikiem, że może nabawić się kontuzji, że to przecież tylko zabawa, że ble, ble, ble… ok! Nikt go przecież nie zmusi. W końcu jest mistrzem NBA, najlepszym koszykarzem na świecie. Nie musi bawić się w konkursy wsadów (nie musi?). Tylko jeśli Slam Dunk Contest to dziecinada grożąca odniesieniem kontuzji – to czym jest to co ostatnio dzieje się na przedmeczowych rozgrzewkach Miami Heat…?


Chyba każdy kto interesuje się NBA tęskni za konkursami wsadów z lat 80-tych i 90-tych. Niektóre przeszły do historii. Wygrywali je Michael Jordan i Dominique Wilkins, Kobe Bryant (to był akurat słaby konkurs:P) i Vince Carter, a także mierzący ledwie 170 centymetrów Spud Webb. Nigdy nie udało się zwyciężyć takim efekciarzom jak Shawn Kemp czy Clyde Drexler. Od kilku lat wszyscy powtarzają, że w konkursie wsadów wszystko już wymyślono. I mają rację. Stąd coraz to bardziej wymyślne rekwizyty od peleryny Supermana do samochodu przez który skakał Blake Griffin.



„Chcesz go zobaczyć, zapraszam do Miami. Wystarczy kupić bilet na nasz mecz. LeBron nikomu niczego nie musi udowadniać. To co robi, robi dla siebie i dla drużyny. I to wszystko.” – stanął w obronie kolegi Dwyane Wade.



Szkoda, bo nic nie wpłynęłoby na konkurs wsadów tak dobrze jak start LeBrona Jamesa. I jego pojedynek z… a wymyślcie sobie (Bryant, Durant, Griffin – aha, oni też musieliby się zgodzić). I nawet jakby nie było peleryn i samochodów to i tak byłby to niezapomniany wieczór, kolejny który przeszedłby do historii.


Miesiąc temu w Houston Slam Dunk Contest był całkiem przyzwoity, ale startowali: Terrence Ross (zwycięzca), Jeremy Evans, Gerald Green, Eric Bledsoe, James White i Kenneth Faried. Jakby nawet wybijali się z połowy boiska, kręcili salta i pakowali siedem piłek naraz to są to tylko Ross, Evans, Green, Bledsoe, White i Faried. A nie LeBron James. To nie są najbardziej porywające nazwiska w świecie koszykówki.

“Proszę, LeBron wystartuj w konkursie wsadów. Dam milion dolarów Tobie albo temu kto Cię pokona” – powiedział „Magic” Johnson w telewizji ESPN. NBA za zwycięstwo płaci 100 tysięcy.
„Największe gwiazdy NBA powinny pomóc w budowie popularności koszykówki i samej ligi. A konkurs wsadów podczas All Star Weekend to doskonała ku temu okazja” – dodał Johnson.

LeBron ma niemal rok na przemyślenia. Na razie twardo twierdzi, że: „może powinienem przestać pakować piłkę do kosza także podczas meczów bo widzę że to denerwuje wielu ludzi.”

Biedny ten LeBron najpierw przez tyle lat wszyscy mu wypominali, że nie ma mistrzowskiego pierścienia. Jak już zdobył mistrzostwo to się slam dunków czepili… ale cóż takie życie gwiazdy. A i jeszcze jedno… Jordan konkurs wsadów wygrał (i to dwa razy), Bryant też wygrał, a Ty drogi LeBronie – nie wygrałeś…

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

0 0"Znajomi mi wyjaśnili". Kaczyński popłynął mówiąc o dzieciach – lekarka obala jego teorię
WYWIAD 0 0"Upadek poczucia humoru". Andrzej Mleczko odpowiada na awanturę wokół ostatniego rysunku
0 0"Kapelani zamiast personelu". Ten lekarz stworzył grupę, która tropi patologie w szpitalach
Coca-Cola 0 0Jak uczyć dzieci chronić środowisko, czyli czy najmłodsze pokolenie uratuje świat
Samsung 0 0Jak żyć szybko i nie zwariować? Oto gadżety, które ci w tym pomogą
0 0Będzie nowe państwo w Unii Europejskiej? Tusk dał zielone światło
0 0Poruszający apel Strzembosza. Chce od premiera męskiej decyzji ws. Ziobry