O autorze
dziennikarz
twitter: @sendecki81

Koniec sezonu zasadniczego NBA. Przyznajemy nagrody!

Pięć i pół miesiąca grania, 82 mecze, tysiące trafionych i nietrafionych rzutów, piękne zwycięstwa, dramatyczne porażki i wszystko po to by… zacząć play-off. Czyli wreszcie powalczyć o mistrzostwo NBA. Zanim jednak zwycięzcy odbiorą pierścienie, rozdane zostaną nagrody indywidualne. Kto na nie zasłużył?



MVP
Nominowani: Carmelo Anthony (NY Knicks), Kobe Bryant (LA Lakers), Kevin Durant (OC Thunder), LeBron James (Miami Heat),Tony Parker (SA Spurs), Chris Paul (LA Clippers)

Moim zdaniem: LeBron James
„Michael Jordan pozwala niektórym wypożyczać na krótko to trofeum(…) ale w zasadzie jest tam wygrawerowane jego nazwisko” – tak nagrodę MVP dla Karla Malone’a w 1997 roku skomentował Phil Jackson. Dziś statuetka dla najlepszego koszykarza sezonu zasadniczego ma wygrawerowane nazwisko: LeBron James. „Wypożyczenie” tytułu innemu zawodnikowi oznaczałoby, że… głosowanie na MVP trzeba powtórzyć. Gwiazdor Miami Heat zostanie najlepszym koszykarzem sezonu po raz czwarty w karierze. Nie ma w NBA zawodnika tak wszechstronnego, tak dominującego i otoczonego taką drużyną, która gwarantuje sukces. Od 2009 roku James tylko raz „wypożyczył” tytuł (Derrickowi Rose’owi w 2011r.) i długo się to może nie powtórzyć. Przepaść między LBJ-em a resztą stawki się powiększa. A Carmelo Anthony, Kevin Durant czy Chris Paul – mimo iż grają fenomenalnie - na razie przeżywają to co za czasów Michaela Jordana przeżywali Patrick Ewing, Charles Barkley czy Karl Malone.




LeBron James w sezonie 2012/2013:
26,8 pkt./mecz,
8 zb./mecz,
7,3 as./mecz
LBJ poprowadził Heat do 66 zwycięstw oraz serii 27 wygranych z rzędu. Gdyby ekipa z Florydy cały sezon zagrała tak jak jego drugą część to rekord Chicago Bulls (72-10) byłby zagrożony. Ale i tak Heat to kandydat numer 1 do mistrzostwa.


Debiutant roku
Nominowani: Bradley Beal (Washington Wizards), Anthony Davis (New Orleans Hornets), Andre Drummond (Detroit Pistons), Damian Lillard (Portland Trail Blazers)

Moim zdaniem: Damian Lillard
Wybór tak prosty i tak oczywisty jak w przypadku MVP. Trail Blazers wybrali rozgrywającego Uniwersytetu Weber State z numerem 6 w drafcie. A Lillard na dzień dobry rzucił Lakers 23 punkty i zaliczył 11 asyst. W debiucie w NBA statystyki powyżej 20 punktów i 10 asyst zanotowali przed nim tylko Oscar Robertson i Isiah Thomas. Niezłe towarzystwo, prawda? Potem wcale nie było gorzej. Średnie ponad 19 punktów i 6,5 asysty, spotkania w którym rzucił 37 i 38 oczek i takie akcje jak ta:




Jednak gdy rok temu Trail Blazers wybierali tego chłopaka w drafcie – mało kto spodziewał się że to właśnie on zostanie Rookie of The Year. Wszystkie oczy skierowane były na Anthony’ego Davisa. Mierzący 208 centymetrów mistrz NCAA z Kentucky zaraz po drafcie, w składzie Dream Teamu pojechał po złoto na Igrzyska Olimpijskie do Londynu. Davis w swoim pierwszym sezonie zmagał się z kontuzjami i chyba zbyt wielkimi oczekiwaniami. Wyniki New Orleans Hornets były gorsze niż Portland, ale pożytek (i to spory) z niego jeszcze będzie. Na razie nagrodę dla debiutanta roku zgarnie Lillard. Zasłużenie!



Trener roku
Nominowani: Greg Popovich (San Antonio Spurs), Eric Spoelstra (Miami Heat), Tom Thibodeau (Chicago Bulls), Mike Woodson (NY Knicks)

Moim zdaniem: Gregg Popovich (choć pewnie wygra Spoelstra)

Za nami łatwe wybory, to teraz ten najtrudniejszy. No bo który trener jest lepszy?
Erik Spoelstra, który z drużyny idealnej zrobił jeszcze lepszą?
Mike Woodson, który pokazał (Mike’owi D’Antoniemu:P), że nie wystarczy mieć w zespole gwiazdy, trzeba z nich jeszcze zrobić zespół.
Tom Thibodeau, który bez swojej największej gwiazdy (Derrick Rose) poprowadził drużynę do play – off?
Czy, no właśnie, Greg Popovich. Drugi raz z rzędu? A co tam! „Pop” to sir Alex Ferguson koszykówki. W San Antonio (jako trener) pracuje od 1996 roku. Zresztą sam się zatrudnił:) Od tego czasu zdobył cztery tytuły mistrzowskie. Kiedyś uważałem Spurs za najnudniejszą drużynę w NBA. Teraz oglądam ich grę z przyjemnością. Bo „Pop” wciąż eksperymentuje i zaskakuje. Bo u niego każdy zawodnik się rozwija, no i zatrudnił Tracy’ego McGrady’ego!:) Tak, to nagroda za „całokształt”, niekoniecznie za ten sezon.



Największy postęp
Nominowani: Eric Bledsoe (LA Clippers), Jrue Holiday (Philadelphia 76-ers), Joakim Noah (Chicago Bulls), Nikola Vucevic (Orlando Magic)

Moim zdaniem: Joakim Noah
Ta nagroda generalnie jest bez sensu, a jej typowanie jest jeszcze bardziej bez sensu. Nominowanych mógłbym dopisać jeszcze z dziesięciu (Vasquez, George, Harden, Parsons itd.) Wybrałem Noah bo jest fajny (w przyznawaniu tej nagrody każdy argument jest dobry), po za tym Chicago (bez Derricka Rose’a!!!) bez problemów weszło do play off i spora w tym zasługa reprezentanta Francji, który w tym sezonie oprócz pracy w defensywie stał się też bardzo groźny w ataku. Statystyki indywidualne też poprawił i to wszystkie: punkty, zbiórki, asysty, bloki i przechwyty, więc wszystko się zgadza.



Najlepiej broniący zawodnik
Nominowani: Tim Duncan (San Antonio Spurs), Marc Gasol (Memphis Grizzlies), Paul George (Indiana Pacers), Joakim Noah (Chicago Bulls)

Moim zdaniem: Tim Duncan
To jest po prostu niemożliwe, że Tim Duncan nigdy nie otrzymał tej nagrody. Center Spurs 13 razy (!) był wybierano do pierwszej (8) lub drugiej (5) piątki najlepszych obrońców NBA, a nigdy nie dostał nagrody „defensive player of the year”. Jest szansa, żeby to naprawić. To najlepszy obrońca w NBA.



Najlepszy rezerwowy
Nominowani: Jamal Crawford (LA Clippers), Jarrett Jack (Golden State Warriors), JR Smith (NY Knicks)

Moim zdaniem: JR Smith
Tu wyboru dużego nie ma. Stawiam na Smitha (bo jest fajny) bo w Knicks, po poprzednim sezonie było więcej do udowodnienia i do zrobienia. Bo Smith doskonale pasuje do tej drużyny i jest znakomitym uzupełnieniem Carmelo Anthony’ego. Bo jego statystyki indywidualne są lepsze od Crawforda i bo spędza więcej czasu na parkiecie niż gracz Clipps.



Moja pierwsza piątka:
Chris Paul, Kobe Bryant, LeBron James, Kevin Durant, Tim Duncan

Moja druga piątka: Tony Parker, Russell Westbrook, Carmelo Anthony, Blake Griffin, Joakim Noah

Moja trzecia piątka: Stephen Curry, James Harden, Dwyane Wade, David Lee, Marc Gasol

„Airball” sezonu:
Los Angeles Lakers – za całokształt i Mike D’Antoni (LA Lakers) – indywidualnie (wliczamy też „osiągnięcia” z Nowego Jorku). Niczego tu nie zmienia awans do play off.

Czekam na:
- Tracy’ego McGrady’ego na parkiecie - w play off
- Derricka Rose’a na parkiecie – mam nadzieję że jeszcze w tegorocznym play off
- Kobego Bryant’a na parkiecie – mam nadzieję, że jeszcze w tym roku.

W I rundzie play off zagrają:

Wschód:
Miami – Milwaukee
New York – Boston
Indiana – Atlanta
Brooklyn – Chicago

Zachód:
Oklahoma – Houston
San Antonio – LA Lakers
Denver – Golden State
LA Clippers - Memphis