”Przemoc seksualna dokonywana w strefach wojen jest jednym z największych przemilczeń historii (…) powoduje stygmatyzację i odrzucenie, choroby, utratę płodności, psychiczną traumę i niechciane ciąże niszcząc przy tym całą społeczną konstrukcję” pisze w swoim blogu na Huffington Post imponująca Szwedka, o której działalności powinniście koniecznie przeczytać. Nazywa się Margot Wallström i jest szefową specjalnej komórki w biurze sekretarza generalnego ONZ ds. przestępstw seksualnych popełnianych w strefach wojen (Special Representative on Sexual Violence in Conflict).

REKLAMA
Margot Wallström to w międzynarodowej polityce nazwisko z najwyższej półki. Przez ponad jedenaście lat pełniła stanowisko szwedzkiego komisarza UE. W 2002 roku otrzymała prestiżowy tytuł „Komisarz Roku” przyznawany przez European Voice . W latach 2004 - 2009 piastowała stanowisko wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej.
Ma na swoim koncie sporo innych nagród i honorowych doktoratów, m.in. Uniwersytetu w Massachussets.
Jej kariera polityczna w Szwecji rozwijała się błyskawicznie. W wieku 25 lat była już posłanką szwedzkiego parlamentu - Riksdagu. Wielokrotnie piastowała ministerialne stanowiska i od lat mówiło się o niej jako o wymarzonej przewodniczącej partii Socjaldemokratów. Konsekwentnie odmawiała kandydowania na to stanowisko i od kilkunastu lat nie jest aktywna na szwedzkiej scenie politycznej, a mimo to nadal należy do garstki polityków najlepiej wypadających we wszystkich rankingach i darzonych największym zaufaniem. W artykułach na jej temat powtarza się często zdanie, że nie splamiła się żadnym skandalem, że jest osobą, która nie przywłaszczyłaby sobie nawet darmowego ołówka z IKEI, a jej pracowitość i zaangażowanie nie mają sobie równych.
W wywiadzie dla miesięcznika „Icon” opowiadała, że kult pracy wyniosła z domu:
- „Moja mama uważała, że wspaniale jest wstać o piątej rano i zacząć robić na drutach. Lenistwo postrzegała za najgorszą z możliwych cech. Należę może do ostatniego pokolenia, któremu wpojono to przekonanie”. Być może to właśnie pracowitość połączona z idealizmem, a także wieloletnie zaangażowanie w problematykę praw kobiet spowodowały, że Margot Wallström zdecydowała się na swoją obecną pracę w ONZ. Na pewno nie skusiła jej możliwość mieszkania w Nowym Jorku, bo nie lubi dużych miast, ani perspektywa licznych podróży, bo te, które odbywa niosą w sobie traumę za traumą. Historie, których wysłuchuje niemal na co dzień Margot Wallström nie są możliwe do zniesienia, twierdzi, że czasem czuje, iż nie ma już łez. Bo jak ze spokojem (który w swojej roli musi zachowywać) wysłuchać historii matki z Kongo, która nie tylko padła ofiarą masowego gwałtu, ale zmuszona też była patrzeć na to, jak umiera jej raz po raz gwałcona siedmioletnia córka? W Kongo przestępstwa seksualne są stałym elementem toczących się tam od 1998 r. konfliktów. Szacuje się, że od tego czasu w kraju zostało zgwałconych ponad 200 000 kobiet i dzieci. Po wojnie na Bałkanach ofiary przemocy seksualnej stanowią grupę przeszło 50 000 kobiet, część z nich przeżywała koszmar w zorganizowanych obozach gwałtu. Ich prześladowcy nie zostali postawieni przed sądem, zdarza się, że mieszkają dziś w tej samej wiosce i ubliżają swoim ofiarom. Wallström walczy o takie zmiany w międzynarodowym prawodawstwie, które pozwolą na stawianie oprawców przed sądem. Interesuje ją też, jak najlepiej pomóc ofiarom.
Przestępstwa seksualne jako część konfliktów zbrojnych to poważny, toczący się na co dzień kryzys, który dotyka milionów ludzi na świecie. Zwalczenie przemocy seksualnej jako elementu taktyki wojennej jest jednym z najważniejszych wyzwań w walce o prawa człowieka” – pisze na swoim blogu Wallström i podkreśla, że zjawisko to jest tak stare, jak stara jest historia wojen. „ W czasie procesów norymberskich po II wojnie światowej temat przemocy seksualnej, która dotknęła ocalonych został przemilczany. Zbyt długo przemoc seksualna w czasie wojny postrzegana była jako rzecz nie do uniknięcia. Musimy zmienić ten wypaczony sposób patrzenia, zmienić słownictwo i zacząć traktować te zbrodnie tak samo, jak inne zbrodnie przeciw ludzkości” .
Margot Wallström jest pierwszą osobą , która z ramienia ONZ walczy o tę sprawę i dąży do nagłośnienia problemu na całym świecie.
Dobrze byłoby, gdyby zobaczyła film Wojtka Smarzowskiego „Róża”, który wbrew temu, co pisali o nim niektórzy recenzenci, wcale nie jest trudny do zrozumienia dla zagranicznych odbiorców. Jego uniwersalną wartością jest właśnie poruszenie tak skwapliwie przemilczanego przez historię problemu.
Ofiarami przemocy seksualnej stosowanej jako broń przeciw bezbronnym cywilom są nie tylko kobiety, choć to one stanowią zdecydowaną większość...
logo
Margot Wallström, fot. E. Schneider