Jeśli czasem zastanawiasz się co Ty możesz zrobić, żeby Twoja strona generowała więcej zapytań ofertowych od potencjalnych klientów ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

REKLAMA
1. Uwiarygodnij się w oczach klienta. Można to porównać do pierwszego wrażenia. Ponieważ w internecie masz na to naprawdę niewiele czasu warto skupić się na konkretnych danych, które pokażą Twoje konkretne doświadczenie.
Klasycznym przykładem jest oczywiście długość prowadzenia działalność, ale może to być również wartość pozyskanych dotacji unijnych w przypadku firmy zajmującej się doradztwem przy pozyskiwaniu funduszy z UE, czy ilość sprzedanych mieszkań na stronie pośrednika nieruchomości.
Oprócz tego zawsze dobrym pomysłem są opinie od klientów. Przy czym dużo bardziej chodzi tu o to, kto takiej opinii udziela niż to co właściwie jest w niej napisane. Warto też zwrócić uwagę na to, żeby wypowiadająca się osoba była kimś, z kim klient na którym najbardziej nam zależy może się utożsamić. Na przykład jeśli naszymi klientami są najczęściej ludzie z działu HR, to umieszczamy właśnie kilka takich wypowiedzi, a nie cytaty z rekomendacji od wiceprezesa ds. finansowych, nawet wtedy gdy mamy takie referencje.
Nie można zapomnieć o odpowiedniej asocjacji. Lista nazw czy logotypów klientów będzie dużo bardziej skuteczna, gdy będą tam wymienione firmy z segmentu (segmentów), na którym najbardziej nam zależy. Jeśli więc jestem firmą specjalizującą się w sprzątaniu biur dużym korporacjom, to nie umieszczam informacji, że sprzątam także w czołowych polskich zakładach uboju drobiu.
2. Wszystkie drogi prowadzą do kontaktu. Jak mawia Bartek Jaźwiński, UX designer w Perfect-Web: „strona nie ma sprzedawać usług, strona ma skłaniać do kontaktu, żeby klient sam mógł sprzedać swoje usługi”. Dlatego umieszczając jakąkolwiek informacje na stronie warto się zastanowić czy ta informacja przyczyni się do większej ilości kontaktów czy też nie. Często rzecz, która podana „na sucho” na stronie odstraszy potencjalnego klienta wypowiedziana w trakcie rozmowy telefonicznej wraz z odpowiednim uzasadnieniem już nie będzie miała tak negatywnego efektu.
Przydatne jest także wyodrębnienie klientów, którzy zdecydowali się skontaktować z Tobą poprzez stronę. Robi się to za pomocą tzw. konwersji. Warto zadbać o to, żeby być w stanie wyodrębnić osoby, które postanowiły zadzwonić, wysłać mail jak i napisać poprzez formularz umieszczony na stronie. Pozwala to porównać czym różni się ruch generowany przez klientów od ruchu generowanego przez pozostałych użytkowników, co ułatwia podejmowanie decyzji marketingowych mających zwiększyć ilość potencjalnych klientów, którzy trafiają na stronę.
3. Niech to będzie proste. Czasy skomplikowanych layoutów dawno się skończyły. Dziś strona internetowa jest oglądana na tysiącach urządzeń w setkach rozdzielczości co oznacza, że trzeba zrobić ją w taki sposób, żeby na każdym ekranie wyglądała akceptowanie. Oznacza to również, że nie ma dziś miejsca na skomplikowane animacje w CSS, a użycie flasha odchodzi do historii. Dlatego warto przejrzeć swoją stronę pod kątem zbędnych „dekoracji”, do których należą chociażby modne w latach 90. strony wejściowe czy elementów, które nie mają prawa dobrze wyświetlić się na urządzeniach mobilnych.
4. Mądrze wykorzystaj siłę społeczności. Na stronach naszych klientów często obserwujemy zjawisko „wysysania” ruchu ze stron internetowych przez portale społecznościowe. Oznacza to, że użytkownik, którego często niemałym nakładem sił i środków ściągnęliśmy na naszą stronę, ucieknie nam na Facebook czy Twitter, bo zobaczy, że mamy tam stronę czy konto. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że dużo łatwiej będzie mu zapomnieć po co właściwie ogląda stronę Twojej firmy, na Facebooku, rozproszyć się i zająć czymś innym, niż gdyby pozostał na Twojej stronie. Nie oznacza to jednak, że media społecznościowe są zagrożeniem. Oznacza to tylko, że warto dbać o to, żeby ruch był kierowany z mediów społecznościowych do Twojej witryny a nie odwrotnie.
5. Operuj językiem korzyści. Każdy w dzisiejszych czasach jest „doświadczony, ale wciąż innowacyjny”, albo „innowacyjny ale już doświadczony”. Poza tym jakie to ma znaczenie że jesteś doświadczony? Wielu moich klientów na to pytanie odpowiada, że dzięki ich doświadczeniu klienci otrzymują to czego potrzebują szybciej/taniej czy lepszej jakości. No właśnie! Nie chodzi o to, że masz doświadczenie (zaleta) tylko o to, co dzięki temu zyska Twój klient, czyli że usługa zostanie szybciej wykonana (korzyść). Operowanie językiem korzyści jest bardzo pomocne, gdy chcemy przekonać ludzi do złapania za telefon lub napisania maila
Oczywiście nie ma czegoś takiego jak wyczerpujący katalog złotych rad, które gwarantują sukces. Jednak zastosowanie powyższych rad zwykle powoduje, że procent użytkowników, którzy decydują się na kontakt rośnie, nawet przy zachowaniu tej samej liczby osób odwiedzających stronę.