Dzisiejszego wieczoru na ringu w Łodzi odbędzie się jedna z najciekawszych gal boksu zawodowego, jakie dotychczas odbyły się w Polsce. Wszystko to za sprawą pięściarzy zza oceanu, którzy rywalizować będą z naszymi rodakami.
REKLAMA
Mowa to u Royu Jonesie Jr, Jameelu McClinie oraz Nate'cie Campbellu. Cała trójka ma za sobą bogatą karierę zawodową. Każdy z nich na stałe zapisał się na kartach historii boksu. Jeszcze nigdy w Polsce na jednej gali nie zaprezentowało się tylu utytułowanych zawodników. Ich obecność w łódzkiej Atlas Arenie to prawdziwa gratka dla kibiców pięściarstwa.
Nate Campbell (35-9-1, 26 KO) to 40-letni bokser z Jacksonville na Florydzie. „The Galaxy Warrior” był mistrzem świata federacji WBA, WBO i IBF wagi lekkiej. Na swoim koncie ma m.in. wygraną z Maciejem Zeganem, którego zdeklasował w 2006 roku. W Łodzi Nate zmierzy się z Krzysztofem Szotem (16-2-1, 5 KO), byłym wielokrotnym amatorskim mistrzem Polski seniorów.
Jameel McCline (41-11-3, 24 KO) ma 42 lata i na co dzień mieszka w West Palm Beach na Florydzie. „Bit Time” czterokrotnie walczył o pas mistrza świata wagi ciężkiej. Niestety nigdy nie sięgnął po żaden z tytułów. Przez cały okres swojej kariery dał się poznać, jako solidny zawodnik królewskiej kategorii. Jameel ma na swoim koncie walki mistrzowskie z Władymirem Kliczko, Chrisem Byrdem, Nikołajem Wałujewem oraz Samuelem Peterem. Z tym ostatnim przegrał po dobrym pojedynku niejednogłośnie na punkty. Rywalem McCline będzie Artur Szpilka (11-0, 9 KO), polska nadzieja wagi ciężkiej. Dla zawodnika z Wieliczki będzie to najważniejszy sprawdzian w dotychczasowej karierze.
W głównej walce wieczoru zaprezentuje się Roy Jones Jr (55-8, 40 KO), legenda zawodowego boksu. „Junior” to jeden z najbardziej utytułowanych pięściarzy w historii. Mieszkający na stałe w Pensacoli na Florydzie 43-letni bokser był mistrzem świata w czterech kategoriach wagowych. Przez blisko dekadę nie miał sobie równych w wadze półciężkiej, tym samym limicie w którym sukcesy odnosił Darek Michalczewski. Do pojedynku obu pięściarzy nigdy nie doszło. Szkoda, ponieważ wówczas poznalibyśmy absolutnego lidera kategorii do 175 funtów. Dziś w Łodzi naprzeciw Roya stanie Paweł Głażewski (17-0, 4 KO), wysoko notowany w rankingu WBC ale dość anonimowy dla przeciętnego Kowalskiego bokser z Białegostoku. Polak wystąpi w zastępstwie Dawida Kosteckiego, którego na tydzień przed walką zatrzymała policja doprowadzając do aresztu śledczego. Pisałem o tym kilka dni temu.
Oprócz wyżej wymienionych w Atlas Arenie wystąpią Marcin Rekowski, Krzysztof Kopytek, Krzysztof Zimnoch oraz były mistrz Europy wagi półśredniej, Rafał Jackiewicz. Mimo że główni aktorzy tego widowiska, o których mowa we wstępie, najlepsze lata mają za sobą, undercard dzisiejszej gali wygląda naprawdę obiecująco.
Wszyscy Ci, którzy chcieliby obejrzeć galę na szklanym ekranie muszą liczyć się z dodatkowymi kosztami, ponieważ po raz drugi w historii polskiej telewizji gala będzie dostępna jedynie w systemie Pay Per View. Usługę zamówić można w Cyfrowym Polsacie, Cyfrze+ oraz sieciach Vectra, ENEA, Toya, Inotel, Multimedia Polska oraz w internecie na Ipla.tv. Średni koszt wykupienia dostępu to ok. 30 zł.
Ja usługę już zamówiłem. Podobnie zrobiło zapewne tysiące kibiców w Polsce. Mimo, że kwota za jeden wieczór wydaje się spora, z uwagi na nazwiska jakie pojawią się w Łodzi, warto wydać te pare dyszek, bowiem wówczas będziemy mieli szansę być świadkami historycznego dla polskiego boksu zawodowego wydarzenia. Wydarzenia, które powinno na dobre utkwić w pamięci wszystkich kibiców pięściarstwa.
