Właśnie odeszło od nas dwóch posłów. Hiszpański komunista zrezygnował z mandatu, a włoski nacjonalista nie chciał zrzec się dotychczasowego burmistrzowania i mandat mu przepadł. W obu przypadkach zastąpi ich kolejna osoba z list, z których startowali.
REKLAMA
Ponadto jedna z posłanek rumuńskich opuściła Chadeków i przeszła do Liberałów.
15 posłów zmieniło przynależność w Komisjach.
Jak na dwa tygodnie VIII kadencji to całkiem sporo.
Wspomnijmy jak to wcześniej bywało...
W VI kadencji (2004-2009) roszadzie uległo 81 posłów i wtedy my Polacy byliśmy w czołówce „mieszającej” fotelami. Na 54 wybranych w czerwcu 2004 r. polskich europosłów 20 zmieniło grupę polityczną, niektórzy kilkakrotnie. Najaktywniejsi w tym względzie byli posłowie z list LPR, Samoobrony i PSL. Pięciu deputowanych wybrało karierę w kraju, dwóch odeszło tragicznie.
W VII kadencji (2009-2014) w Parlamencie „wymieniono” ogółem 84 posłów.
Wśród Polaków było stosunkowo mało przeszeregowań. Parę miesięcy po eurowyborach w 2009 r. poseł Janusz Lewandowski został Komisarzem, jego miejsce zajął następny na tej samej liście Jan Kozłowski. Posłowie Lena Kolarska-Bobińska i Rafał Trzaskowski otrzymawszy ministerialne teki w 2013 r. opuścili Parlament, na ich miejsce weszli Tadeusz Ross i Zbigniew Zaleski.
Wśród Polaków było stosunkowo mało przeszeregowań. Parę miesięcy po eurowyborach w 2009 r. poseł Janusz Lewandowski został Komisarzem, jego miejsce zajął następny na tej samej liście Jan Kozłowski. Posłowie Lena Kolarska-Bobińska i Rafał Trzaskowski otrzymawszy ministerialne teki w 2013 r. opuścili Parlament, na ich miejsce weszli Tadeusz Ross i Zbigniew Zaleski.
Kilku deputowanych wybranych z list PiS i PO opuściło pierwotne grupy polityczne i rodzime partie, zasilając inne frakcje. Poseł Marek Siwiec kilka miesięcy przed końcem kadencji zmienił partię, ale pozostał w grupie S&D.
Sądząc po statystykach polityczne roszady to raczej norma, a nie wyjątek - także na poziomie europejskim. Ja sama również rozwiodłam się z partią w samej końcówce VII kadencji, nie zmieniając poglądów ani grupy politycznej. Obecnie będąc zaprzysiężoną jako deputowana po raz trzeci, wróciłam do stanu bezpartyjnego, w jakim to po raz pierwszy do Parlamentu wstępowałam.
Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg
Lidia Geringer de Oedenberg
