
Ciekawie zaczęła się nowa kadencja Komisji Europejskiej. Już piątym dniu jej urzędowania, na światło dzienne wyszła jedna z potężniejszych afer, jaką widziały brukselskie salony. Sprawa dotyczy luksemburskich "ułatwień" podatkowych, z jakich korzystają międzynarodowe firmy, by nie płacić podatków w krajach rzeczywistej działalności. Niby wszyscy wiedzieli o tych (legalnych) praktykach, ale skala zjawiska była ukrywana. Ujawnienie masowych i w odczuciu obywateli nieuczciwych praktyk uderza przede wszystkim w nowo mianowanego szefa Komisji Europejskiej, Jean'a Claude'a Junckera, który przez 18 lat był premierem Luksemburga...
Komisarz Juncker broniąc się - proponuje teraz uchwalenie wspólnej podstawy podatkowej i harmonizacji przepisów w sprawie automatycznej wymiany danych odnośnie tzw. wstępnych decyzji podatkowych (rulings).
Lidia Geringer de Oedenberg
