O autorze
Poseł do Parlamentu Europejskiego.
Wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej, ponadto pracuje w Komisji Budżetowej i
Komisji Petycji.

Abdykacja Króla

Scenariusz abdykacji kreślą ze szczegółami "dobrze zorientowani" na dworze. Król miałby zakończyć swoje rządy w dwudziestym roku panowania, w 79 rocznicę swoich urodzin. Jest już nawet data: 21 lipca 2013 r., w święto narodowe Belgii...


Oficjalnym powodem miałby być wiek i stan zdrowia Alberta II, ponadto dogodny politycznie moment na łagodne przekazanie władzy, w czasie w miarę spokojnej sytuacji politycznej. Od 7 grudnia 2011r., po wielu próbach rozłożonych na ... 541 dni w końcu powołano nowy rząd na czele z socjalistą z Walonii Elio Di Rupo.


Niby sytuacja jest spokojna, jest jednak pewne ale, o którym później ...

Mieszkam i pracuję od 8 lat w Brukseli, mam nawet prawo brać udział w tutejszych wyborach samorządowych i europejskich. Podobnie, jak liczna społeczność międzynarodowa stolicy Belgii obserwuję miejscowe konflikty. Belgowie z północy - Flamandowie nie lubią i nie rozumieją (dosłownie, ze względów językowych ) tych z południa – Walonów (i vice versa), ale wszyscy szanują i cenią wspólnego Króla Alberta II, którego zresztą miałam okazję poznać osobiście. Od kilku lat jako członek Prezydium PE jestem zapraszana na spotkania noworoczne w kameralnym gronie na dworze, w czasie których mamy okazję rozmowy z rodziną królewską. Belgijski monarcha Albert II odwiedził też nas niedawno (26.04.12) w Parlamencie Europejskim w Brukseli.


Król “występuje” na oficjalnych spotkaniach (w przeciwieństwie innych koronowanych głów) w skromnym garniturze i woli by tytułować go zaledwie sir, a nie Votre Majeste (Wasza Wysokość). Jeżdzi do pracy (Pałacu Królewskiego w centrum Brukseli) zawsze o tej samej porze ulicą Królewską, z dwoma zaledwie motocyklistami jako eskortą, nie blokując ulicznego ruchu. Chodzi z rodziną do kościoła parafialnego w dzielnicy Laeken, gdzie mieszka. Raz w roku, gdy udaje się na wakacje udostepnia bezpłatnie swój pałac dla zwiedzających, podobnie jak i absolutnie cudowne prywatne ogrody.


Belgijski Król ma całkiem sporą władzę, np. do niego należy wybór osoby, której powierzy formowanie rządu. Przez ostatnie dwa lata naproponował się zresztą wiele razy.

Belgowie lubią go przede wszystkim za jego normalność. Król budzi sympatię, ponieważ jak każdemu śmiertelnikowi zdarzają mu się też wpadki np. ma pozamałżeńską córkę.... Rodzina, jak wiele.

Plotki o planowanej abdykacji pojawiają się obecnie w wielu środowiskach, dwór niczego nie potwierdza. Sprawa jest prawie pewna, z jedynym ale...


Powodem odłożenia ewentualnej abdykacji może stać się wynik październikowych wyborów komunalnych (samorządowych). Obawy budzi rosnąca w siłę partia nacjonalistyczna Nowego Sojuszu Flamandzkiego (N-VA), dążąca do pełnej niezależności regionu Flandrii. Lider N-VA , Bart de Wever zdecydowanie też przyczynił się do pobicia przez Belgię rekordu świata w "nieposiadaniu rządu" ( 541 dni po wyborach ustanowiono nowy gabinet) wielokrotnie odrzucając propozycje różnych kompromisów.
Gdy zniknie jedyny "element łączący" dwie różne nacje za jakiego Belgowie uważają Króla Alberta II - idąca w górę w sondażach partia N-VA może rzeczywiście podzielić państwo.

Następny król, obecny książę Filip - musiałby sie zmierzyć z zupełnie nową sytuacją polityczną. Czy musiałby wybierac berło, którego kraju chciałby dzierżyć? A może zastosowałby brytyjską drogę wielopaństwowego królestwa?
Tak czy inaczej Belgia trzeszczy w szwach jeszcze kontrolowanych przez symatycznego Alberta II.


Z pozdrowieniami z Brukseli
Lidia Geringer de Oedenberg